Skip to main content

Cześć!

Na tej stronie znajdziesz opinie na temat porodów w szpitalach w Warszawie. Możesz tu podzielić się swoimi wrażeniami po pobycie na danym oddziale położniczym, a także napisać o tym, co Ci się nie podobało. Opinie dodawane są chronologicznie i uprzednio akceptowane przez administratora strony. Różne opinie dodawane wielokrotnie z jednego IP będą uznawane za podejrzane i niepublikowane (i nie tylko takie, a wszystkie, które będą nosiły znamiona potencjalnego nabijania pozytywnych opinii).

Stworzyłam tę podstronę, bo sama przed swoim porodem maniakalnie wertowałam internet, czekając na nowe opinie dotyczące wybranych szpitali. Ta zakładka to nie jest żaden ranking ani miejsce do porównywania, tu będziesz mieć opinie, z których sama wyciągniesz swoje wnioski.

Osobom, które zdecydują się dodać opinię z góry dziękuję. Nie mam dla Was żadnego e-booka za napisanie opinii i z marketingowego punktu widzenia to pewnie słabe 😉 Chcę jednak, aby to było miejsce pełne wiedzy od Was dla Was.

Zapraszam też do zapoznania się z artykułami stworzonymi wspólnie ze szpitalami na temat ich porodówek, które znajdziesz na tej podstronie.

Jeśli masz jakiekolwiek sugestie dotyczące funkcjonowania tej strony, napisz do mnie na kontakt@mamazwarszawy.pl

 

    Opinie

    Pokaż opinie dla szpitala:
    Olga
    Szpital: Szpital Specjalistyczny „Inflancka” im. Krysi Niżyńskiej „Zakurzonej” (ul. Inflancka 6)
    Ocena:
    Opinia:
    Bardzo polecam WIZK. Na Inflanckiej rodziłam dwukrotnie. Pierwszy poród w 2021 (jeszcze wtedy „Inflancka”), drugi koniec grudnia 2025 (WIZK). Po pierwszym porodzie zdecydowałam się wrócić w to samo miejsce. I byłam zaskoczona, że poza nazwą, tak wiele się zmieniło. Są to oczywiście pozytywne zmiany. Ładniejszy wygląd, lepsze wyposażenie sal. Niezmiennie jednak, położne to anioły. Drugi poród był wywoływany, co wiązało się z pobytem na patologii ciąży. Położne tam były cudowne, sumienne i empatyczne. Miałam przyjemność rodzić z położną Magdą Pionke, która dwoiła się, żeby wszystko poszło szybko i sprawnie. Zadbała o atmosferę, zapachy, odpowiednie oświetlenie i tabliczkę z imieniem dzidziusia, a co najważniejsze o odpowiednie pozycje porodowe. Dzięki temu poród, mimo, że wywoływany, sprawny, szybki i praktycznie bezbolesny. Na sali poporodowej również czułam się zaopiekowana i zrozumiana. Położne odpowiadały na każde pytanie. Dbały o to, aby mi i maluszkowi nic nie brakowało. Bardzo polecam to miejsce!
    Data: 25/03/2026

    Katarzyna
    Szpital: Szpital Ginekologiczno-położniczy im. Świętej Rodziny przy (ul. Madalińskiego 25)
    Ocena:
    Opinia:
    Poród bardzo ok, super ekipa lekarzy. Natomiast co do położnych na oddziale mam ogromne zastrzeżenia. Zastraszanie już w pierwszą dobę, bo dziecko nie chciało jeść co każda trzecia godzinę, że je niby zagłodze. Gdzie każdy wie, że w pierwszą dobę niemowlę wiele nie potrzebuje. Wciskanie na siłę mleka modyfikowanego, gdzie może mieć to bardzo zły wpływ w momencie jak laktacja dopiero się rozkręca i po odmowie straszenie zagłodzeniem. A dziecko było przystawiane bardzo często, bo gdzieś co dwie godziny. Rutynowo wciskają mm. Szczególnie nieuprzejma dla mnie i dla koleżanki z sali była blondynka, która jako jedyna, raczej nie bez powodu nawet nie raczyła nosić identyfikatora! Nazwała moje dziecko kurduplem! Do koleżanki z sali , że ma "zasrane" dziecko! Podważała zalecenia innych położnych i ze szkoły rodzenia np. co do sposobu mycia dziecka . Bardzo niemiła i co trochę stresowała, straszyla i kontrolowała. Przykro, że wciąż takie osoby tam pracują.
    Data: 25/03/2026

    Reklama

    Suplementacja DHA u niemowląt i małych dzieci

    Emilia
    Szpital: Szpital Kliniczny im. Ks. Anny Mazowieckiej (ul. Karowa 2)
    Ocena:
    Opinia:
    Nie wiem kto pisze te pozytywne opinie, ale chyba pielęgniarki/położne/studentki odbywające staż w szpitalu. Personel zero empatii, wsparcia dla pierworódek, czy jakiejś pomocy z własnej woli. Kobiety traktowane są jak największe zło. Po porodzie zostajesz sama sobie, najlepsza pacjentka to taka, która nie robi problemów i nie pyta. Powinna przecież wszystko wiedzieć… Nikt nigdy nie przyszedł i nie spytał się czy wszystko ok, czy coś pomóc. Za to jest czas na kawkę i głośne żarty o pacjentach. Na palcach jednej ręki mogę policzyć, osoby które rzeczywiście są tam z powołania. Pani anestezjolog podważa dokumenty o tokofobi, wyrażając swoje zdanie na sali. Takie kobiety są już w ogóle pokazywane palcem. Sprawdzanie stanu pacjentki to raptem „proszę pokazać bliznę”, minuta i do widzenia. Na po porodówce panuje terror laktacyjny - koleżanka z łóżka obok nie miała wystarczającej ilości pokarmu, dziecko cały czas na piersi i zero snu. NIE dostała mm mimo że prosiła, mówiła, że jest zmęczona. Mm mogą wziąć tylko te co nie mają pokarmu w ogóle. Stara szkoła, stare podejście - po porodzie dieta lekkostrawna przy której rozkręcić laktację nie ma szans. Długo się zbierałam żeby to napisać, ale w życiu nie chciałabym tam wrócić. Trauma na długie miesiące i tyle.
    Data: 21/02/2026

    Ela
    Szpital: Szpital Ginekologiczno-położniczy im. Świętej Rodziny przy (ul. Madalińskiego 25)
    Ocena:
    Opinia:
    Generalne wrażenia mam dobre. Do porodu warto wykupić sobie opiekę położnej, inaczej tak naprawdę nie czuje się, że jest się pod opieką konkretnej osoby. Przy moim porodzie były położne z 4 zmian. Poród skończył się niestety nieplanowanym cięciem. Na sali pooperacyjnej podczas próby przystawienia do piersi usłyszałam kilkakrotnie, że „tatuś nie wyciągnął brodawek” i żebym się więcej uśmiechała. Myślę, że to nie wymaga komentarza. Dalej na oddziale położniczym miałam problem z przystawieniem do piersi. Śmierdząca tytoniem położna, która do mnie przyszła, wytarmosiła mi sutki i powiedziała „tu nic nie ma, proponuję mleczko”. Przestraszona, że dziecko jest niedożywione zgodziłam się, co było oczywiście błędem. Poprosiłam o poradę doradcy laktacyjnego i neurologopedy (swoją drogą przemiłe panie, merytoryczne i fachowe). Musiałam upominać się kilkakrotnie, bo położna była bardzo zajęta plotkowaniem przy konsoli. Tego samego dnia przeniosłam się na komercyjną salę, gdzie mogłam być z mężem. O niebo lepiej, warto zapłacić. Miłe i zaangażowane położne, odpowiadały chętnie na wszystkie pytania. Lekarze podobnie.
    Data: 18/02/2026

    Kamila
    Szpital: Array
    Ocena:
    Opinia:
    Polecam! Przyjechałam do szpitala na planowe ktg, w związku z tym, że tętno dziecka było trochę za wysokie zostałam na obserwacji. Na drugi dzień indukcja. Oksytocyna o 15.00 o 16.54 już dzidziuś na świecie. Poród do wody. Wspaniała położna Pani Beata Matyj! 🥰 Mega wsparcie, ochrona krocza, zero nacięcia/pęknięcia/szycia. Opieka super, wszystko tłumaczone na bieżąco . Sala porodowa kameralna. Opieka poporodowa i oddział neonatologii, same plusy. Wspaniałe kobiety, cierpliwe, zaangażowane, odpowiedzą na każde pytanie. Super nastawienie do drugiego człowieka wszystko ze spokojem i uśmiechem! Polecam z całego serducha! ❤️
    Data: 17/02/2026

    Paulina
    Szpital: Szpital św. Anny w Piasecznie (ul. A. Mickiewicza 39, Piaseczno)
    Ocena:
    Opinia:
    28.10 miałam swój pierwszy poród właśnie w Piasecznie. Mam w sobie ogromną wdzięczność za ten wspaniały czas. Cały poród przebiegał w cudownej atmosferze , trafiliśmy na znakomitą Martynę Wylot, która pomogła mi w czujny i mądry sposób przejść przez ten czas. W szpitalu mieliśmy pełną intymność, na sali porodowej korzystałam z wielu udogodnień, co realnie pomagało. Nie mam żadnej traumy porodowej, wspominam ten dzień z ogromnym sentymentem. Korzystaliśmy z sali jednoosobowej- bardzo polecam! Ogromne podziękowania również dla ekipy neonatologicznej- taka opieka to skarb. Dostaliśmy ogrom pomocy i wsparcia. Było kameralnie, rodzinnie, spokojnie, merytorycznie. To był piękny czas 🩷
    Data: 11/02/2026

    Jolanta Mielnik-Rychlicka
    Szpital: Samodzielny Publiczny Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej w Pruszkowie (ul. Armii Krajowej 2/4)
    Ocena:
    Opinia:
    Rodziłam w Pruszkowie dwa razy - w 2022 r. I w 2025 r. Poród super- położna przeczytała plan porodu, wszystko konsultowała, proponowała różne sposoby zmniejszenia bólu, również opcję znieczulenia. Panie położne pomocne, zainteresowane pacjentkami. Jest doradczyni laktacyjna, fizjoterapeutka uroginekologiczna, psycholog. Catering również w porządku. Bezproblemowe konsultacje z pediatrą Wszyscy bardzo pozytywnie nastawieni do pacjentek.
    Data: 05/02/2026

    Ilona
    Szpital: Szpital Praski p.w. Przemienienia Pańskiego (aleja Solidarności 67)
    Ocena:
    Opinia:
    Planowane cięcie cesarskie. Wszystko odbyło się super, miły personel , dzień przed rozmową z cudowną Panią anestezjolog. Jedyny minus to moje dziecko nie miało zrobionych żadnych badań, nawet podstawowej morfologii…
    Data: 05/02/2026

    Rodząca
    Szpital: Szpital Bielański im. ks. Jerzego Popiełuszki (ul. Cegłowska 80)
    Ocena:
    Opinia:
    Rodziłam w połowie 2025r. Położna p. Izabela W. Przyjechałam z bardzo mocnymi skurczami, już na izbie przyjęć wymiotowałam, na porodówce od razu zaznaczyłam, że proszę o znieczulenie. Poprosiłam o wejście pod prysznic, nie doczekałam się. Na sali brak piłki, worka sako czy gazu znieczulającego. Tak naprawdę przy skurczach nie dostałam zupełnie żadnej pomocy. Pani położna polożyła mnie pod ktg i kazała leżeć, choć pytałam czy to naprawdę konieczne. Po kilkunastu minutach już nie dałam rady i dopiero na mój wyraźny protest usłyszałam, że pójdzie po peloty. Podłączyła i znów zniknęła. Uratowała mnie wiedza z ukończonych szkół rodzenia i wiele wizyt u fizjoterapeuty. Na znieczulenie czekałam około 2h (!). W tym czasie położna nie dała nawet jednej wskazówki. Po podłączeniu cewnika ze znieczuleniem, położna kontrolowała czy czuję ulgę. Nie poczułam jej ani przez chwilę, więc dopiero wtedy zdecydowała się zbadać moje krocze (poprzednie badanie było od razu po przyjęciu). Domyślam się, że rozwarcie było pełne, bo kazała przyjąć pozycję na boku bądź na łokciach. Gdy nie widziała postępu przy parciu spontanicznym, instruowała jak przeć (na wstrzymanym oddechu). Po ponad godzinie parcia na świat przyszedł mój piękny syn. Pękłam 2 stopnia. Do momentu odpępnienia synek leżał na mojej klatce. Już wtedy zebrało się naprawdę sporo osób na sali i wydarzyło się coś, czego nie mogę zrozumieć do dziś. Mianowicie zabrano mojego synka na ważenie i badanie. Wyraźnie w planie porodu zaznaczyliśmy, że chcemy nieprzerwany kontakt skóra do skóry przez 2h. Zmęczenie i szok nie pozwoliły na protestowanie, dopiero tak naprawdę po kilku dniach doszło do mnie, że nie spełnili tak ważnej prośby. Już w trakcie parcia polożna kazała przygotować pieluszkę i pampersa na stół obok. Chyba do planu porodu nawet nie zajrzała. Na kolejnej zmianie była cudowna położna pani Alicja. Do dziś żałuję, że nie zdecydowaliśmy się na wykupienie jej usługi do porodu. Leżałam w 4 osobowej sali na patologii ciąży
    Data: 02/02/2026

    Katarzyna
    Szpital: Szpital Bielański im. ks. Jerzego Popiełuszki (ul. Cegłowska 80)
    Ocena:
    Opinia:
    Urodziłam w szpitalu bielańskim w 37 tc przez proznociag, miałam też podane oksy ze względu na brak postępu. Poród wywołał się samoistnie. Jedzenie mi smakowało, było takie szkolne więc co kto lubi. Ze znieczuleniem nie było absolutnie problemu. Udało się upolować salę rodzinną, koszt pierwsze 2 doby to 1900 zł łącznie, każda kolejna 600 zł. Tutaj akurat mieliśmy szczęście bo jakaś para zwalnialniala sale jak ja już urodziłam i szybko ją zajęliśmy. Nie wiem ile jest sal rodzinnych, wydaje mi się że 2. Warunki w tych salach są w porządku. Podczas pobytu w szpitalu miałam konsultację z: fizjoterapeutą, doradcą laktacyjnym, psychologiem oraz neurologopeda. Sam poród był długi, ale miałam super położna która cudownie i empatycznie go doprowadziła do końca. Troszkę jest chaos informacyjny bo wiadomo dużo osob się zmienia, (byłam w szpitalu kilka dni) ale ogólnie z opieki jestem zadowolona. Najważniejsze, że położne się INTERESUJĄ, upewniają się czy nie potrzeba jakiejś pomocy. A jak sama do nich pójdziesz to od razu się zaangażują w sprawę. Wybrałam ten szpital ponieważ ma wysoki stopień referencyjności i się nie zawiodłam. Miałam poczucie, że razem z córką jesteśmy bardzo dokładnie przebadane. Do tego ciążę prowadziłam u doktor, która również pracuje w bielańskim. Podsumowując, naprawdę polecam szpital Bielański na poród.
    Data: 01/02/2026