Skip to main content

Cześć!

Na tej stronie znajdziesz opinie na temat porodów w szpitalach w Warszawie. Możesz tu podzielić się swoimi wrażeniami po pobycie na danym oddziale położniczym, a także napisać o tym, co Ci się nie podobało. Opinie dodawane są chronologicznie i uprzednio akceptowane przez administratora strony. Różne opinie dodawane wielokrotnie z jednego IP będą uznawane za podejrzane i niepublikowane (i nie tylko takie, a wszystkie, które będą nosiły znamiona potencjalnego nabijania pozytywnych opinii).

Stworzyłam tę podstronę, bo sama przed swoim porodem maniakalnie wertowałam internet, czekając na nowe opinie dotyczące wybranych szpitali. Ta zakładka to nie jest żaden ranking ani miejsce do porównywania, tu będziesz mieć opinie, z których sama wyciągniesz swoje wnioski.

Osobom, które zdecydują się dodać opinię z góry dziękuję. Nie mam dla Was żadnego e-booka za napisanie opinii i z marketingowego punktu widzenia to pewnie słabe 😉 Chcę jednak, aby to było miejsce pełne wiedzy od Was dla Was.

Zapraszam też do zapoznania się z artykułami stworzonymi wspólnie ze szpitalami na temat ich porodówek, które znajdziesz na tej podstronie.

Jeśli masz jakiekolwiek sugestie dotyczące funkcjonowania tej strony, napisz do mnie na kontakt@mamazwarszawy.pl

 

    Opinie

    Pokaż opinie dla szpitala:
    Dominika
    Szpital: Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka (ul. Starynkiewicza 1)
    Ocena:
    Opinia:
    29.02.2024 przyszła na świat moja córeczka. Rodziłam w Warszawie w UCZKiNie. Jestem z innego miasta ale ze względu na to ,że p.doktor jest w tym szpitalu zdecydowalam się rodzic tutaj.Poród cc. Podejście lekarzy ,położnych i całego personelu na bardzo wysokim poziomie. Położne pomagały jak mogły czy to w dzień czy w nocy i przy dziecku i przy mnie. Zawsze miło. Czułam się zaopiekowana. Polecam z całego serduszka i pozdrawiam 🥰
    Data: 28/09/2024

    Magda
    Szpital: Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka (ul. Starynkiewicza 1)
    Ocena:
    Opinia:
    Tam prowadziłam swoją ciążę, chodziłam z mężem do szkoły rodzenia i tam rodziłam. To był mój szpital pierwszego wyboru. Rodziłam naturalnie w 40 tygodniu przez indukcję. Mogłam wybrać sobie salę porodową, są ogólnie 3. Przez cały czas mógł być przy mnie mąż, ale przede wszystkim non stop zaglądała Pani Położna (nieprywatna) proponując niefarmakologiczne metody łagodzenia bólu, a później sama zaproponowała ZZO i od wyrażenia mojej chęci do wizyty anestezjologa minęło max 15 min, więc naprawdę czułam się zaopiekowana. Podczas ostatniego etapu porodu była jeszcze ze mną dodatkowo moja ginekolog prowadząca oraz dwie lekarki rezydentki, więc miałam przy sobie pełną obsadę i parły razem ze mną 🙂 po porodzie dostałam kolację, mogłam iść wziąć prysznic zaraz obok sali porodowej. Pani Położna pomogła przenieść się z dzieckiem i rzeczami na Pop (poporodowy oddział położniczy) i tam Panie położne były również bardzo pomocne i wyrozumiałe od pierwszej nocy, przystawiania dziecka do piersi, problemów laktacyjnych, ‚kryzysu drugiej doby’, na uwagę zasługuje również opieka neonatologiczna, lekarze naprawde skrupulatnie badają dzieci i wykonują wszelkie badania. itp z ogólnych minusów to oczywiście jedzenie, nie było najgorsze, ale zdecydowanie mogłoby być dużo lepsze i jest dostępna tylko jedna sala komercyjna poporodowa, nie można jej wcześniej zarezerwować, a cieszy się dużą popularnością, bo jednak osoba towarzysząca może być po porodzie non stop , zwłaszcza w przypadku jeśli szpital znajduje się daleko od domu. Polecam! Jeśli wpadłam na szalony pomysł, żeby mieć drugie dziecko to na pewno chciałabym rodzić w Uczkinie.
    Data: 28/09/2024

    Reklama

    Suplementacja DHA u niemowląt i małych dzieci

    Ksenia
    Szpital: Szpital św. Anny w Piasecznie (ul. A. Mickiewicza 39, Piaseczno)
    Ocena:
    Opinia:
    Rodziłam w lutym 2023 a wcześniej chodziliśmy do szkoły rodzenia prowadzonej przez szpital. Rzemieślniczo bardzo podchodzą do pacjenta. Odniosłam wrażenie że dużo tam zamieszania i brakuje konkretnej organizacji pracy przez co polozne krzyczą na pacjentki a młode lekarki w trakcie każdego ktg przed porodem straszyły mnie zagrożeniem życia dziecka i przyjęciem na oddział a po konsultacji z ordynatorem stwierdzały że jednak wszystko jest w porządku i mam iść do domu. Szkoła rodzenia prowadzona przez ten szpital jest obiecująca ale opowiadają raczej jak to powinno wyglądać co nijak nie ma co rzeczywistości w tym szpitalu. Z lekarzy i poloznych przedstawily sie 2 osoby, reszta wchodzila i wychodzila bez slowa. Przy porodzie byliśmy praktycznie cały czas sami, co jakiś czas ktoś wchodził ale to były za każdym razem inne osoby, które wchodziły bez konkretnego powodu co bardzo stresowało. W pewnym momencie położna wystraszyla nas że dziecko umiera a po chwili uspokoiła że to tylko mobilne ktg się rozładowuje. Na sali poporodowej było dość ciasno 3 osoby + trójka dzieci. Podobno na oddziale jest psycholog i doradczyni laktacyjna ale pierwszy nigdy do mnie nie dotarł a okazało się że doradczynią laktacyjna jest każda położna ale każda dawała inne rady, często sprzeczne że sobą.
    Data: 28/09/2024

    Zuzanna
    Szpital: Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka (ul. Starynkiewicza 1)
    Ocena:
    Opinia:
    Opieka po cesarskim cięciu, zarówno położnych, jak i pani od laktacji bardzo słaba. Na oddziale poporodowym panuje okropna atmosfera. Bycie tam z dzieckiem po cięciu cesarskim to koszmar. Do tego brak możliwości odwiedzin bliskich w normalnych godzinach. Kobieta jest pozostawiona sama sobie, z wielkim bólem, osłabieniem po operacji i noworodkiem na pokładzie. Daje dwie gwiazdki, bo do momentu przewiezienia na salę poporodową wszystko było ok.
    Data: 28/09/2024

    Kasia
    Szpital: Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka (ul. Starynkiewicza 1)
    Ocena:
    Opinia:
    W UCZKInie prowadziłam ciążę i rodziłam w 2023. Prowadzenie ciąży super. Czułam się bezpieczna i zaopiekowana (na poaczatku ciazy prowadzilm prywatnie i szukałamszczęścia u 3 lekarzy, ale bezskutecznie). Sam poród najpierw przez 11h naturalnie, ale zakończony cc też wspominam bardzo dobrze. Położna cały czas w gotowości, dwóch lekarzy konsultujących i podejmujących decyzje. Wszystko sprawnie i rzeczowo tłumaczone na bieżąco. Pobyt z noworodkiem też super wspominam, opieka i zainteresowanie że strony położnych i neonatolog były takie jakbym była sama tylko na oddziale. Jeśli kiedyś będzie mi dane ponownie rodzic, to tylko w UCZKiN
    Data: 27/09/2024

    Asia
    Szpital: Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka (ul. Starynkiewicza 1)
    Ocena:
    Opinia:
    Poród wywoływany SN w kwietniu 2024 roku. Po wizycie u lekarza i słabych, praktycznie zerowych ruchach dziecka szybka decyzja o przejechaniu prawie 400km do szpitala w Warszawie i wywołanie porodu. Zero stresu,położna Ola najwspanialsza jaka można było sobie wymarzyć , poród bolesny ale przy takiej opiece to była czysta przyjemność. Opieka poporodowa, doradczynię laktacyjne, pielęgniarki , lekarze na najwyższym poziomie, polecam każdemu, piękne przeżycie i piękny czas 🙂
    Data: 27/09/2024

    Ola
    Szpital: Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka (ul. Starynkiewicza 1)
    Ocena:
    Opinia:
    Bardzo polecam ten szpital. Miałam dwa porody w tym szpitalu oba zakończone cc. Lekarze i położne bardzo mili , kompetentni, służący pomocą i radą.
    Data: 27/09/2024

    Gosia
    Szpital: Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka (ul. Starynkiewicza 1)
    Ocena:
    Opinia:
    Rodziłam tam 2 razy SN (styczeń 2021- pandemia i czerwiec 2024) i jestem zadowolona z opieki (oba porody były wywoływane). Obie położne, na które trafiłam były świetne! Przy pierwszym porodzie dziecko było bardzo duże, wiec poród był ciężki i długi. Wtedy tez średnio wspominam pomoc doradczyni laktacyjnej. Teraz pod koniec ciąży na moje prośby miałam wykonywane częściej usg by kontrolować wagę dziecka. Za 2 razem leżałam już na wyremontowanym oddziale i pomoc laktacyjna była dużo lepsza, częstsza - na pewno było większe zainteresowanie. Lekarze, którzy decydowali o indukcji porodu świetni! Jedna z lekarek przyszła odwiedzić Nas po porodzie i to byli mega miłe;)
    Data: 27/09/2024

    Monika
    Szpital: Centralny Szpital Kliniczny Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Warszawie (ul. Wołoska 137)
    Ocena:
    Opinia:
    Rodziłam 08.2024 - 1. poród (SN). IP: zgłosiłam się tydzień po terminie ze skierowaniem na indukcję. czekałam na konsultację z lekarzem ok. 3h, ale to chyba dlatego, że trafiłam na godzinę wypisów. nie było żadnej kolejki, wszyscy b. mili. od razu zostałam przyjęta na oddział i założono mi balonik na noc. oddział gin: bardzo miły personel, spore obłożenie, dostawiali łóżka. jedzenie bardzo średnie. we wtorek miałam mieć indukcję oxy, a w poniedziałek o 22 zaczęły się skurcze. i tutaj robi się niemiło. Po ok pół h skurcze zaczęły być co 8min i trwały ok 30 sekund. Zgłosiłam położnym, powiedzieli, że mam dać znać jak będą regularne co najmniej przez 2h. O 24 były co 3.5-4 min i trwały ok 45-50 sekund. w końcu zrobiono mi ktg. Na ktg skurcze się nie pisały. Położna mnie zbadała, dała mi czopek rozkurczowy i kazała lezec. Po 30min wezwałam ja dzwonkiem, że skurcze są coraz intensywniejsze, dała mi kolejny czopek i powiedziała, że lekarz mnie nie zbada, bo powiedział, że ona zrobiła to lepiej od niego 😕 na tym etapie już wariowalam z bolu, skurcze co 2.5-3 min, trwające 50sekund. Wyszłam na korytarz, to dostałam opieprz od położnej, która wcześniej dała mi czopek, że mam nie chodzić, bo to słychać i pobudze noworodki. zaznaczam, że tylko sobie dreptałam, nie jęczałam ani nie krzyczałam. zero zainteresowania jak sie czuje. Wróciłam do łóżka, ok. 3.30 w końcu przyszedł lekarz, zbadał mnie i zdecydował, że czas na porodówkę, gdzie okazało się, że mam rozwarcie 6cm. na tym etapie już klęczałam na podłodze i krzyczałam z bólu. mam wielki żal do lekarza, że zwlekał z badaniem i do braku empatii ze strony położnej. na porodówce trafiłam na cudowną położną p. Anitę, która podeszła do mnie z szacunkiem i wsparciem. niemniej personel oddziału słabo mnie potraktował. okazało się, że trafiłam na porodówkę tylko dlatego, że już był ktoś na moje miejsce na oddział. b. długo nie miałam wsparcia męża ani położnej, byłam wymęczona skurczami i po tym wszystkim nie miałam siły przeć.
    Data: 05/09/2024

    Ola
    Szpital: Uniwersyteckie Centrum Kliniczne WUM (ul. Żwirki i Wigury 63A)
    Ocena:
    Opinia:
    Trudno mi opisać wdzięczność przede wszystkim do położnych ale również do wszystkich osób pracujących na tym oddziale. Kilka dni temu urodzilam tam córeczkę i to był już trzeci poród w tym szpitalu. Za każdym razem od samego przyjęcia spotykałam się z profesjonalna i empatyczna opieka na najwyższym poziomie (naprawdę nie ma aspektu, ktory wymagałby poprawy). Czuć, że ludzie którzy tam pracują (położne, lekarze, pielęgniarki) lubią swoją pracę, lubią ludzi i spełniają swoje powołanie niesienia pomocy rodzacym kobietom. Podczas każdego z trzech porodow byłam traktowana tak samo dobrze. Aż niewiarygodne, że w jednym miejscu są sami świetni specjaliści (mimo młodego wieku). Chcę jeszcze dodac, że mam porównanie z innym szpitalem w którym rodziłam pierwsze dziecko i to był dramat. Polecam każdej kobiecie, która chce dobrze przeżyć ten piękny moment w życiu.
    Data: 03/09/2024