Dobre cardio i rodzinna rozrywka w jednym w okolicach Warszawy już dostępna w tym sezonie! Przejazdy mega oryginalnymi drezynami rowerowymi po kolei wąskotorowej znajdziecie kilkadziesiąt minut z centrum stolicy. Trzeba trochę popracować, bo drezyny napędzamy siłą swoich nóg.
Przejażdżka drezynami rowerowymi – jak to działa?
Na godzinę wyjeżdżają trzy drezyny, ale Pan właściciel wspomniał (dane z marca 2026), że wkrótce pojawią się kolejne dwie, aby móc zaspokoić popularność tej atrakcji. W każdej drezynie mieści się 5 osób, z czego dwójka to pedałujący (i ta dwójka to minimalna liczba uczestników per drezyna). Czas przejazdu to około 60-75 minut – wystarczająco, aby dobrze po tym spać w nocy.
Pierwszy kurs jest „pod górkę”, do tzw. ślepej uliczki, a potem ręcznie zawraca drezynę. Ten odcinek wystawił nas na próbę wysiłkową. Drugi odcinek był „do bazy” i dalej, tam już było lepiej, bo było dużo płaskiego terenu i z górki. Cały czas na trasie jest ktoś z obsługi, więc nie ma obaw, że zostaniecie gdzieś sami.

Drezyny rowerowe pod Grójcem – koszt
Bilety kupuje się online i rozchodzą się one na razie jak ciepłe bułeczki. Za drezynę zapłaciliśmy 150 zł, więc im większa ekipa, tym taniej. Na pewno piękniej będzie tam jeszcze jak się zazieleni, teraz wszystko dopiero budzi się do życia (materiały wykonane w marcu 2026), więc jeśli chodzi o widoki to średnio, ale przejażdżka jest samą w sobie atrakcją. Co fajne i ważne – zwrot biletu możliwy najpóźniej 24 godziny przed planowanym terminem odjazdu drezyny, więc jak się szykuje niefajna pogoda to jest opcja rezygnacji.
Z logistyki – można zapakować wózek z dzieckiem do tej drezyny, ale to wtedy nie zmieści się tam 5 osób. My zrezygnowaliśmy z zabierania tam młodszego dziecka, ale w naszej grupie byli klienci z na oko rocznym dzieckiem (bez wózka). Siodełka w drezynie są regulowane, ale córka o 100 cm wzrostu nie dosięgała jeszcze do pedałów na najniższym ustawieniu.
Jako, że nie da się wyprzedzać innych na tej trasie, to warto też zwrócić uwagę na to, czy chcemy cisnąć tam olimpijskie rekordy czasowe, czy jechać spokojniej. Jeśli jechać spokojniej, to wsiąść jako ostatni czy podpytać innych o zamianę w momencie zmiany kierunku trasy.
Obejrzyj moją rolkę na Instagramie:


