Rodziłaś? Napisz, jak było!
Cześć!
Na tej stronie znajdziesz opinie na temat porodów w szpitalach w Warszawie. Możesz tu podzielić się swoimi wrażeniami po pobycie na danym oddziale położniczym, a także napisać o tym, co Ci się nie podobało. Opinie dodawane są chronologicznie i uprzednio akceptowane przez administratora strony. Różne opinie dodawane wielokrotnie z jednego IP będą uznawane za podejrzane i niepublikowane (i nie tylko takie, a wszystkie, które będą nosiły znamiona potencjalnego nabijania pozytywnych opinii).
Stworzyłam tę podstronę, bo sama przed swoim porodem maniakalnie wertowałam internet, czekając na nowe opinie dotyczące wybranych szpitali. Ta zakładka to nie jest żaden ranking ani miejsce do porównywania, tu będziesz mieć opinie, z których sama wyciągniesz swoje wnioski.
Osobom, które zdecydują się dodać opinię z góry dziękuję. Nie mam dla Was żadnego e-booka za napisanie opinii i z marketingowego punktu widzenia to pewnie słabe 😉 Chcę jednak, aby to było miejsce pełne wiedzy od Was dla Was.
Zapraszam też do zapoznania się z artykułami stworzonymi wspólnie ze szpitalami na temat ich porodówek, które znajdziesz na tej podstronie.
Jeśli masz jakiekolwiek sugestie dotyczące funkcjonowania tej strony, napisz do mnie na kontakt@mamazwarszawy.pl
Opinie
Szpital: Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka (ul. Starynkiewicza 1)
Ocena:
Opinia:
W UCZKiN prowadziłam moja ciążę od początku i to ten szpital wybrałam jako miejsce na narodziny naszego pierwszego synka. Prowadzenie ciąży bardzo w porządku. Do szpitala trafiłam w 36 TC we względu na subiektywnie mała ilość wód płodowych. Lekarze zdecydowali o wykonywaniu porodu z racji zagrożenia dla płodu. Zwiedziłam położnictwo z braku miejsc na patologii ciąży. W sumie moi pobyt trwał ponad tydzień . W poniedziałek przyjęcie na oddział położniczy i info, że poród będzie wywoływany we wtorek. Potem informacja, że jednak jest za dużo porodów i przekładają to na środę. W środę dostałam tasiemkę z prostalgynami, które miały spowodować skurcze i rozwarcie. Po 12 h niewyobrażalnego bólu usłyszałam, że udaje bo pani z Pietra wyżej ma to samo i nic ja nie boli. Na moją wyraźną prośbę tasiemkę usunięto. W czwartek postanowiono założyć cewnik, który miał w piątek wypaść ale niestety do tego nie doszło bo został źle załózony i nie spełnił swojego zadania. Tutaj na arenę wchodzi " przemiły " pan ordynator patologii ciąży który wydarł się na mnie czy w końcu chce rodzic czy ma mnie wypisywać do domu bo bez sensu ty jestem . Pamiętam jak totalnie byłam roztrzęsiona a tu takie slowa. W piątek ponowne założenie cewnika i w sobotę sala porodowa i to miejsce wspominam najlepiej z całego pobytu. Przemila Pani Asia zaproponowała tens, aromaterapię, piłke, prysznic, herbatkę its. Koniec końców skończyliśmy CC. Sala poporodowa bardzo w porządku. Natomiast położnictwo i obrażone panie położne bardzo słabo wspominam . Tam płakałam praktycznie aż do naszego wyjścia ze szpitala. Wielką łaską żeby Ktos przyszedł pomógł w karmieniu . Czy ogólnie udzielil jakiejś rady odnośnie dziecka. Wspominam bardzo słabo tam pobyt Plus proszenie się o podanie mm gdzie widać że nie ma się pokarmu . Wręcz bałaganie żeby dziecko nie płakało i wiecznie powtarzanie że trzeba karmic piersia itd. Bardzo ciężko przeżyłam czas przed i po porodzie co odbiło się ogromną Trauma
Data: 06/07/2025
Szpital: Szpital Ginekologiczno-położniczy im. Świętej Rodziny przy (ul. Madalińskiego 25)
Ocena:
Opinia:
szczególne uznania dla położnej która miała miejsce odebrać poród dla pani Urszuli Jóźwiak jeszcze tak wspaniałej osoby jak ona nigdy nie spotkałam poczucie bezpieczeństwa oraz poród który nie należał do łatwych ale z jej zangarzowaniem i empatią do osób takich jak ja bardzo jestem zachwycona takimi osobami zrozumienie pomoc wsparcie emocjinalne oraz dodawanie sił i powiedzenie dobrego słowa a przedewszystkim przekonywanie mnie że poradzę sobie . z patologi ciąży na której przebywałam mogę pochwalić wsztstkie pielegniarki i innych pracowników za wspaniałe zaopiekowanie i zadbanie o mnie w czasie kiedy byłam jeszcze w ciąży zainteresowanie moją osobą udzielenie informacji w tedy kiedy poprosiłam . jeśli chodzi opiekę na odziale położniczo ginekologicznym nie mam najlepszego zdania o pielegniarkach na tym odziale brak zainteresowania pacjentem jak już jest po porodzie to poczułam się jak by u nich rola się skończyła nie musiały się opiekować nie były zbyt urzejme ponieważ miałam problem z laktacją to tlumaczenie " pani musi karmić 15 min na jedną pierś" i 15 minut na drugą " pomimo wytłumaczen moich w nie zbyt elegancki i przyjaznym to nie do mogły być kultoralne jeśli miała bym rodzić to napewno musiała bym zastanowić się czy bym czy bym chciała bym w sali publicznej czy lepiej mogła bym wykupić rodzinny jeśli by była taka możliwość
Data: 06/07/2025
Joanna
Szpital: Szpital Specjalistyczny Św. Zofii (ul. Żelazna 90)
Ocena:
Opinia:
Moja opinia to 5na 10. Rodziłam w tym szpitalu 2 razy. W 2019 i w 2024. Poród Sn. Oba porody bez komplikacji. Z drugim dzieckiem na neonatologii usłyszałam tekst " przyszła z dzieckiem bo idzie noc i nie chce jej się zajmować dzieckiem" (dziecko miało problem z oddychaniem). Inna lekarka podeszła do mnie z inną pielęgniarka i udzieliły pomocy fizycznej jak jak i tej zwykłej "proszę się nie martwić". Pomogły dziecku i jego oddech się poprawił a ja mogłam ze spokojem zajmować się dzieckiem. Po porodzie położono nas na ginekologii. Kiedy przywitała nas polska z tego działu usłyszałam " prosze nie krecic się po korytarzu z dziećmi poniewZ na tym oddziale leżą również kobiety po stracie. Więc tak naprawdę spacery tylko po sali z wozeczkiem. Każda z położnych na tym oddziale miała inne zdanie co do karmienia przeiwwjania pielęgnacji pępka i generalnie co było tylko możliwe. Młode matki glupialy. Nie wiedziały jak mają zajmować się własnym dzieckiem bo dostawaly cały czas sprzeczne informacje z tymi które otrzymały z poprzednią zmianą. Szpital szczyci się poradami laktacyjnymi. Tej można było szukać dopiero gdy matka poprosiła o lek na wstrzymanie laktacji bo nie wychodziło jej z kamieniem. Ostatecznie doradca laktacyjny przyszedł z papierem w ręku do podpisania, że kobieta podejmuje decyzję o nie karmieniu KP. Podsumowując najlepiej zaopiekowania czułam się podczas porodu. Wszystkie inne etapy to porażka. Nie chciałabym rodzic kolejnego dziecka w tym szpitalu. Wybrałabym inny.
Data: 30/06/2025
Joanna
Szpital: Szpital Bielański im. ks. Jerzego Popiełuszki (ul. Cegłowska 80)
Ocena:
Opinia:
We wrześniu 2023 urodziłam córeczkę w szpitalu bielanskim. Miałam miec CC w innym szpitalu gdzie pracował mój lekarz,ale moja córka zechciała opuścić brzuszek znacznie wcześniej. Od samego początku wejścia z pogotowia ma izbę przyjec czułam sie mega zaopiekowana! Pan doktor który był na zmianie nocnej zaproponował porod naturalny (wcześniej CC w 2014) nie ukrywam panicznie siw bałam porodu naturalnego,ale pan doktor byl tak przekonujący, ze sie zgodziłam, nie żałuję!!! Położne Anioły!! Pozdrawiam P. Marianne,oraz p Joasie. Jedyne co mi osobiście sie nie podobało to ze jak powiedziałam ze nie chce karmić piersią to bylo kilka uwag ze strony personelu. Tak czy owak polecam Bielanski!
Data: 24/06/2025
Agnieszka
Szpital: Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka (ul. Starynkiewicza 1)
Ocena:
Opinia:
Rodziłam w Uczkin w marcu 2025. Jestem zadowolona z każdego oddziału na jakim byłam ja i potem moje dziecko. Od patologii, przez salę porodowa, oddział poporodowy i neonatologie. Nie było osoby która była nie życzliwa. Każda położna sympatyczna, uśmiechnięta i pomocna. Rodziłam z Panią Julią która jest wspaniałym człowiekiem. Dzięki niej poród wspominam dobrze i chroniła moje kroczę jak tylko mogła. Bardzo szybko doszłam do siebie po porodzie. Na oddziale poporodowym same wspaniałe położne, szczególnie Pani Agnieszka która jest bardzo empatyczna. Każda z Pań wspierała i była pomocna. Można było zostawić u niej bobasa i iść się np wykąpać jeśli nie było koleżanki w pokoju. Bardzo pomocna Pani od laktacji jeśli ktoś chce karmić piersią. Zdecydowanie polecam tam rodzić. Zarówno położne jak i lekarze wszyscy spełniają swoją rolę. Jeśli będę kiedyś rodzić drugi raz to tylko tam.
Data: 24/06/2025
Ewa
Szpital: Państwowy Instytut Medyczny MSWiA w Warszawie (ul. Wołoska 137)
Ocena:
Opinia:
⸻ Rodziłam w 2024 roku. Sam poród, odbywający się przez cesarskie cięcie, przebiegł prawidłowo, jednak niestety moje doświadczenia z opieką poporodową pozostawiły wiele do życzenia. Po trudnym cięciu cesarskim zostałam praktycznie bez wsparcia – położne były mało zaangażowane, a pomoc laktacyjna niemal niedostępna. Zgłaszając chęć karmienia wyłącznie odciąganym pokarmem (KPI), spotkałam się z niezrozumieniem – zamiast wsparcia usłyszałam, że „to fanaberia”, a następnie otrzymałam leki na zatrzymanie laktacji. Na szczęście dzięki prywatnej doradczyni laktacyjnej udało mi się uratować laktację i karmiłam w ten sposób przez sześć miesięcy. Zespół lekarski oceniam poprawnie – to kompetentni specjaliści, choć mam wrażenie, że czasem gubi ich rutyna i nadmierna pewność siebie. Mówię tu przede wszystkim o obecnym ordynatorze i jego zespole. Zaangażowanie personelu położniczego niestety nie spełniło moich oczekiwań. Z tego powodu – mimo poprawnego przebiegu samego porodu – nie zdecydowałabym się na ponowny poród w tym szpitalu.
Data: 24/06/2025
Aleksandra
Szpital: Szpital św. Anny w Piasecznie (ul. A. Mickiewicza 39, Piaseczno)
Ocena:
Opinia:
Wspaniały szpital, z całego serca polecam. Po traumatycznym pierwszym porodzie w szpitalu południowym, udało mi się odczarować poród właśnie w szpitalu w Piasecznie ❤️❤️ kochana położna Martyna Wylot, całym sercem była ze mną, wspierała, nie ignorowała żadnych objawów, no złota kobieta 🥹 każdej z Was życzę takiego porodu, z szacunkiem, uśmiechem (tak - był nawet przy 10cm) i spokojem ze jest się zaopiekowanym ❤️ po porodzie skorzystałam z sali komercyjnej- cudowna sprawa po porodzie:) też gorąco polecam 🙂
Data: 24/06/2025
Karolina
Szpital: Szpital Ginekologiczno-położniczy im. Świętej Rodziny przy (ul. Madalińskiego 25)
Ocena:
Opinia:
W tym szpitalu miałam swój drugi poród, pierwszy przez położenie dziecka był planowaną CC, drugi chciałam rodzic SN. I przed 4 rano trafiłam na porodówkę w niedzielę, nie miałam wykupionej położnej I trafiłam na towarzystwo przez ponad 2,5 h położnej o imieniu Mariola. Jak ja dziękowałam Bogi że po 6 jest zmiana perspnelu i jej zmiana się kończyć. Słyszałam o tej Pani legendy i niestety podpisuje się pod nimi. Niekulturalna, nie delikatna, opryskliwa, momentami niekulturalna to ewenement i wyjątek jaki chodzi po tym szpitalu. Naprawdę złego słowa o innych osobach perspnelu szpitala nie mogę powiedzieć a ta położna to postrach dla każdej szczególnie pierworódki.
Data: 24/06/2025
Veronika
Szpital: Szpital Ginekologiczno-położniczy im. Świętej Rodziny przy (ul. Madalińskiego 25)
Ocena:
Opinia:
Dwa porody w tym szpitalu i rodzilabym tam kolejny raz, jakby bylo trzecie dziecko. W wiekszosci mlody, wyksztalcony i przyjemny personel, polozne przecudowne, bez naciencia krocza. Co prawda plan porodu chyba zostal dwa razy ominiety, ale i tak twierdze,ze sobie natura robi wg.siebie nie patrzac na plan. Zaliczylam takze patologie ciazy. Tez ok, chyba tylko jedna pani pielegniarka nie byla w sosie. Jedzenie jak na szpital tez ok...chociarz bym polecila bardziej wyksztalczyc personel kuchenny co do oferowanych diet, bo moja "dieta nie obciazajaca watrobe" nie miala z nie obciazeniem prawie nic wspolnego. Ale wyszlam z tamtad z zdrowymi dziecmi,karmiacja piersia i w pelni zadowolona,tak wiec za mnie 5 gwiazdek tak czy inaczej. Aaa, jeszcze 3 tygodnie po porodzie tam trafilam kolejny raz na ostry dyzur z zapaleniem piersi i ginekolog byla tez super przyjemna i pomocna.
Data: 23/06/2025
Karolina
Szpital: Szpital Południowy, ul. Rotmistrza Witolda Pileckiego 99
Ocena:
Opinia:
Moj drugi poród w tym szpitalu okazał się być totalnym odczarowaniem pierwszego porodu w Medicover. Już na wejściu na IP w Południowym traktowano mnie z szacunkiem, ale to ez z poczuciem humoru, co na pewno ułatwiało początek porodu. Poród postępował bardzo szybko i już z IP zabrała mnie położna Justyna Szyszka do sali porodowej. Pani Justyna już wiedziała, że jest za późno na ZZO 😉 i z pewną ręką zaczęła lać dowe do wanny. Dokładnie widziała co ma robić i jak zbudować te pewność u mnie. Zaoferował mi gaz rozweselający i jak tylko moje mięśnie się rozluźniły, p. Justyna pewna ręka zaprosiła mnie do wanny i tak po 19min urodziła się nasza córka. Poniżej moje spostrzeżenia: Położna: Justyna Szyszka - kobieta anioł, najwspanialsza położna, która odnajduje się w swojej roli jako wsparcie, ale i przewodnik w porodzie. Szpital: bardzo dobre warunki, personel od pielęgniarek przez położne i lekarzy - super, jedzenie bardzo kiepskie, salę bardzo fajnie wyposażona, wsparcie laktacyjne.
Data: 23/06/2025
