Skip to main content

Cześć!

Na tej stronie znajdziesz opinie na temat porodów w szpitalach w Warszawie. Możesz tu podzielić się swoimi wrażeniami po pobycie na danym oddziale położniczym, a także napisać o tym, co Ci się nie podobało. Opinie dodawane są chronologicznie i uprzednio akceptowane przez administratora strony. Różne opinie dodawane wielokrotnie z jednego IP będą uznawane za podejrzane i niepublikowane (i nie tylko takie, a wszystkie, które będą nosiły znamiona potencjalnego nabijania pozytywnych opinii).

Stworzyłam tę podstronę, bo sama przed swoim porodem maniakalnie wertowałam internet, czekając na nowe opinie dotyczące wybranych szpitali. Ta zakładka to nie jest żaden ranking ani miejsce do porównywania, tu będziesz mieć opinie, z których sama wyciągniesz swoje wnioski.

Osobom, które zdecydują się dodać opinię z góry dziękuję. Nie mam dla Was żadnego e-booka za napisanie opinii i z marketingowego punktu widzenia to pewnie słabe 😉 Chcę jednak, aby to było miejsce pełne wiedzy od Was dla Was.

Zapraszam też do zapoznania się z artykułami stworzonymi wspólnie ze szpitalami na temat ich porodówek, które znajdziesz na tej podstronie.

Jeśli masz jakiekolwiek sugestie dotyczące funkcjonowania tej strony, napisz do mnie na kontakt@mamazwarszawy.pl

 

    Opinie

    Pokaż opinie dla szpitala:
    Anna
    Szpital: Szpital Specjalistyczny Św. Zofii (ul. Żelazna 90)
    Ocena:
    Opinia:
    Chcieliśmy ogromnie polecić szpital na Żelaznej za wspaniałą opiekę, zaczynając od sali przedporodowej. Jesteśmy pod wielkim wrażeniem, z jakim sercem, otwartością i ciekawością cały personel podchodzi do pacjentek. Doświadczenie porodu będzie w naszych wspomnieniach jako jedno z piękniejszych w naszym życiu - szczególne podziękowania dla Pani Położnej Ewy Pruś i Pani Dominice L. Cały czas czuliśmy się zaopiekowani, a doświadczenie i podejście obu Pań było nieocenione. Słowa nie oddadzą naszej wdzięczności i tego, jak pozytywnie będziemy wspominać wszystkie Panie pracujące na Żelaznej 🙂 Są Panie właściwymi ludźmi na właściwym miejscu. Pozdrawiamy z córeczką Emilką 🙂
    Data: 12/08/2025

    Anita
    Szpital: Array
    Ocena:
    Opinia:
    Chciałabym z całego serca podziękować całemu zespołowi szpitala św Anny w Piasecznie za wspaniałą opiekę podczas mojego porodu. Szczególne podziękowania kieruję do pani położnej Martyny, która towarzyszyła mi od początku do końca i dzięki której ten wyjątkowy moment w moim życiu przebiegł w atmosferze spokoju, wsparcia i pełnego profesjonalizmu. Pani Martyna była nie tylko kompetentna i doświadczona, ale przede wszystkim empatyczna i ciepła. Potrafiła mnie uspokoić, zmotywować w trudnych momentach i dać poczucie bezpieczeństwa. Czułam, że jestem w dobrych rękach, co było dla mnie niezwykle ważne.Cały personel medyczny wykazał się troską, cierpliwością i szacunkiem. Warunki w szpitalu były bardzo dobre, a podejście do rodzących – na najwyższym poziomie. Z całego serca polecam ten szpital każdej przyszłej mamie. Dziękuję za piękne wspomnienia i za to, że mogłam poczuć się naprawdę zaopiekowana w tak ważnym dla mnie czasie 🙂
    Data: 06/08/2025

    Reklama

    Suplementacja DHA u niemowląt i małych dzieci

    Maria
    Szpital: Uniwersyteckie Centrum Kliniczne WUM (ul. Żwirki i Wigury 63A)
    Ocena:
    Opinia:
    Z całego serca polecam poród w CK WUM. Od mojego porodu minęły 3 tygodnie i wciąż wracam myślami do tego ważnego dla nas dnia. Był to mój drugi poród, pierwszy w 2021 r. na Inflanckiej wspominam fatalnie. Tym razem mam piękne wspomnienia. Opieka cudowna, panie położne były niezwykle pomocne i empatyczne, potrafiły wesperzeć w chwilach, gdy kobieta tego potrzebuje, tak podczas porodu, jak i podczas całego pobytu w szpitalu. Lekarze rownież profesjonalni, z szacunkiem podchodzący do kobiety. Rodziłam SN, bez znieczulenia, ponieważ poród postępował szybko, a pani położna Weronika doskonale mnie prowadziła. Nie byłoby jednak problemu dostać znieczulenie, gdybym się na nie zdecydowała. Przekonałam się, że przy dobrym wsparciu psychicznym, nawet ból nie jest taki starszny. Od innych Mam na oddziale wiem, że swiaodmnie wybrał ten szpital, mając bardzo pozytywne wrażenia po poprzednich poradach. Słowem, świetne miejsce, które warto polecić każdej przyszłej Mamie. Dziękuję całemu Personelowi CK WUM za to, co każdego dnia robicie dla nas!
    Data: 05/08/2025

    Paulina
    Szpital: Poród domowy w Warszawie - podziel się wrażeniami
    Ocena:
    Opinia:
    Moje dwa porody były porodami domowymi w Domu Narodzin Świętej Rodziny w Łomiankach. Podczas pierwszej ciąży uczęszczaliśmy z mężem także do nich na szkołę rodzenia. Prowadzący szkołę i Dom to wspaniali ludzie, którzy z ogromną wiedzą, empatią i spokojem opowiadają o swoich doświadczeniach z porodami domowymi (7 dzieci, 6 urodzonych w domu). Do porodów zaprosiłam prywatną położną, która przyjmuje tylko porody domowe od ponad 20 lat. Jest rzeczowa, konkretna, ale bije też od niej spokój i daje dużo wsparcia i swobody rodzącej. Przy każdym porodzie czułam się jak Królowa, byłam spokojna, pewna siebie i swojego ciała. Nikt nie naciskał, nie namawiał, było intymnie, delikatnie, rodzinnie. Porody były sprawne, nie potrzebowałam szycia dzięki doświadczeniu położnej. Opieka do dwóch dób w cenie (można zostać w Domu i odpoczywać). Podczas mojego porodu tylko ja tam jestem, żadna inna rodząca w tym samym czasie nie rodzi. To mój czas i moja przestrzeń. Oczywiście, w przypadku konieczności transferu do szpitala, najbliżej znajduje się Szpital Bielański, więc tutaj też można być spokojnym o bezproblemowe i bezpieczne dotarcie na miejsce. Serdecznie polecam Dom Narodzin w Łomiankach, małżeństwo, które go prowadzi, polecam ich szkołę rodzenia. Takie doświadczenie, jak poród, powinno odzwierciedlać bezpośrednie potrzeby i pragnienia rodzącej, a moje porody domowe dokładnie takie były, i tego życzę każdej kobiecie.
    Data: 05/08/2025

    Magda
    Szpital: Szpital Południowy, ul. Rotmistrza Witolda Pileckiego 99
    Ocena:
    Opinia:
    Niestety ja mam złe wspomnienia i traume którą będę leczyć latami. Zostałam przyjęta po godzinie 17 z racji braku postępu trafiłam na patologie w nocy co 3 minuty rozpoczęły sie skurcze,rozwarcie 3 cm ból którego nigdy nie zapomnę. Zalecenia - ciepły prysznic,czopek na ból. Zero zainteresowania nocą, radź sobie sama. Panie położne na patologii schowane w swoim pokoiku na końcu korytarza. Brak lekarza. Co 3 minuty skurcze a ja tryskałam krwią. Niestety ciężko bylo mi dojść pod "ciepły prysznic " Po pojawieniu sie lekarza rozwarcie 5 cm,odeszły wody skurcze co 1 minute. Jedziemy rodzić na sale porodową,ból nie do wytrzymania. Godzina okolo 1 w nocy,dojeżdża do mnie partner sala wyglądała jak miejsce zbrodni. Finalnie oderwanie łożyska,krwotok zagrożenie zycia Ledwo przytomna podpisywałam dokumenty. Na sali ciężko bylo mi usiąść nie ruchomo do znieczulenia które finalnie nie zaczęło działać ponieważ czulam przecinanie brzucha. Krzyczałam Po porodzie na sali minimalne zainteresowanie,dostałam dziecko i tyle. Czy moglam wstać do łazienki - nie. Ledwo wstałam żeby wziąć dziecko do karmienia Na wypisie brak podstawowych informacji.
    Data: 03/08/2025

    Anna
    Szpital: Uniwersyteckie Centrum Kliniczne WUM (ul. Żwirki i Wigury 63A)
    Ocena:
    Opinia:
    W marcu tego roku rodziłam córeczkę na Żwirkach. Pierwsza ciąża, poród zaczął się dzień po terminie (w planowanym dniu porodu byłam na KTG, pomijając czas oczekiwania 4h to pani doktor z Izby Przyjęć bardzo sympatyczna). Mimo że porod nie przebiegł zgodnie z planem 😄 to nie wspominam go źle. Kilka godzin trwał poród naturalny. Prowadziła go położna Agata, bardzo empatyczna i pomocna, często do mnie zaglądała. Korzystałam z prysznica i piłki. Ze względu na brak progresu w rozwarciu najpierw podano mi czopki na rozluźnienie szyjki, później przebito pęcherz owodniowy (był dość gruby) i wtedy sie rozkręciło. Jakiś czas po skorzystaniu ze znieczulenia tętno córeczki zaczęło spadać dlatego zostałam pilnie przewieziona na blok operacyjny. Standardowo po ok 8h zostałam spionizowana i przekierowana na salę wraz z dzidzią. Opiekę oceniam bardzo pozytywnie. Położne chętnie służą pomocą. Na oddziale jest psycholog i CDL, które same zaglądają do pacjentek i proponują pomoc. Mi osobiście bardzo pomogla CDL (pani Ewa), bardzo ciepła i życzliwa, podnoszaca na duchu podczas trudnosci kp. Standard na oddziale bardzo dobry, niektórzy narzekają na jedzenie, no cóż jest szpitalne, ale mi pasowało. W szpitalu nie można dokarmiać dziecka swoim mm, można o nie poprosić jednak położne nie są zbyt chętne, by je dawać jeśli nie ma zlecenia od lekarza. Z racji początkowych problemów z karmieniem córcia dużo płakała bo była głodna, mm dostawałam bez "proszenia się " dopiero jak spadek wagi dochodzil do 10%. Być może to dobrze, wiem że w innych szpitalach położne na start ładują w dziecko mm co też się wielu mamom nie podoba. Pewnie jest to kwestia podejścia, na pewno są to ciężkie chwile dla matki i pewnie dla dzidziusia też. Podsumowując jestem bardzo zadowolona z porodu na Żwirkach i szczerze nie polecić ten szpital.
    Data: 01/08/2025

    Karolina Musiał
    Szpital: Państwowy Instytut Medyczny MSWiA w Warszawie (ul. Wołoska 137)
    Ocena:
    Opinia:
    Wahałam się pomiędzy Żelazną a MSWiA…finalnie wybrałam MSWiA, bo o Żelaznej w ostatnim czasie słyszałam słabe opinie. Miałam planowane cięcie. Niestety, ale musze stwierdzić, że teraz mając tę wiedzę wybrałabym jeszcze inny szpital, a już na pewno sale jednoosobową. Po cięciu zgłaszałam, że bardzo boli mnie rana, ale mówiono mi że jestem po operacji i wiadomo, że boli. Kiedy przyszło do pionizacji pielęgniarka/położna jednak stwierdziła, że „o faktycznie okolica rany jest bardzo twarda”…wezwano lekarza i okazalo sie ze najprawdopodobniej puścił w środku szew i zrobił sie krwiak i spory obrzęk. Tego nie da się przewidzieć, więc nie mam pretensji do lekarza. Chodzi o zachowanie pielęgniarek/położnych. Zostałam do rana na sali pooperacyjnej z dzieckiem. Pionizacja oczywiście została odłożona do rana. Noc była ok. Rano była zmiana położnych i do pionizacji trafiła się bardzo niesympatyczna i nieempatyczna położna, na zasadzie „prosze sie nie obijać”…ok. Kiedy przeszłam na sale trafiło mi się łóżko, ktorego nie dalo sie automatycznie obnizyc (po CC i z obrzekiem bylo to strasznie..niewygodne to za słabe slowo…) obiecano mi zmiane, ktora oczywiscie nie nastapila… Moje dziecko było z tych, które płacze w mydelniczce. Nie byłam w stanie pójść do toalety, bo zaczynało płakać…dziewczyny z pokoju miały śpiące dzieci, więc nawkręcałam sobie, że moje dziecko KOMUŚ BĘDZIE PRZESZKADZAŁO więc kiedy o 3 w nocy już naprawdę musiałam skorzystać z wc, a wszyscy poza mną i moim dzieckiem spali poszłam z nim do położnej i z łamiącym się głosem zapytałam czy mogłaby chwilkę na niego zerknać, bo wiele godzin nie byłam w wc a on ciągle płacze jak go odkładam, a dziewczyny śpią to usłyszałam „a co ja pani poradze ze dziecko placze?”……zerknela na niego ale nie tego oczekiwalam w 2 dobie po porodzie….. Nabawiłam się traumy, że moje dziecko jak zapłacze w miejscu publicznym to bedzie przeszkadzalo….juz sobie z tym poradzilam ale to bylo okropne… Nie moglam doczekac sie wyjscia do domu
    Data: 31/07/2025

    Aleksandra
    Szpital: Międzyleski Szpital Specjalistyczny (ul. Bursztynowa 2)
    Ocena:
    Opinia:
    W 2022 roku urodziłam synka w sali Wiosna. W maju 2025 urodziłam swoją córkę w tej samej sali. Niezmiennie doświadczenie pozostało to samo - piękny poród, empatyczna i wspierająca zaloga. Zarówno jeżeli chodzi o poród jak i opiekę po. Mam nawet wrażenie że vs. pierwszy poród, intensywność zaglądania do nas, pytania o samopoczucie, różne potrzeby dla mamy i dziecka wzrosła na jakiś kosmiczny poziom 🙂 poród siłami natury, w pozycji wertykalnej, ochrona krocza.
    Data: 30/07/2025

    Ola
    Szpital: Szpital Specjalistyczny „Inflancka” im. Krysi Niżyńskiej „Zakurzonej” (ul. Inflancka 6)
    Ocena:
    Opinia:
    W marcu urodziłam córeczkę w szpitalu na Inflanckiej. Urodziłam w sobotę rano i w poniedziałek miałam wypis, więc w szpitalu mało się działo przez okres mojego pobytu - w poniedziałek był już większy ruch i zamieszanie. Opieka, którą dostałam była fantastyczna. Moje plusy: - szpital jest mało obłożony (tak jak myślałam), więc rodziłam sama i również nie było problemu z salą rodzinną, - opieka położnych podczas porodu była wspaniała, - lekarze ginekolodzy byli również bardzo pomocni; jeden Pan doktor był trochę mniej przyjazny, ale wciąż kompetentny i miły - chyba już był po prostu zmęczony; pęknięcia zostały bardzo dobrze zaszyte - opieka położnych na oddziale była w porządku - jak potrzebowałam, to dostawałam wsparcie i podpowiedzi, na obchodach też można było zadać pytania o dziecko i o siebie, nie było problemów z dokarmianiem (Panie miały podejście, żeby przykładać dziecko do piersi tak często jak potrzebuje, żeby rozkręcić laktację, ale też jak widzę, że jest głodne i potrzebuje, to dokarmić) - pani doradczyni laktacyjna sama przyszła przed wypisem (sob-ndz nie pracowała) - sale porodowe są odnowione, miałam dostęp do wanny, sale na oddziale były odnawiane - jedzenie było przepyszne i mąż również miał swój pyszny posiłek! Jakby można było się stołować, to bym jadła codziennie Minusy: - anestezjolog był bardzo nieprzyjemny, odniosłam wrażenie, że pracuje „z łaski” i wszyscy muszą chodzić pod jego dyktando… zdaje sobie sprawę, że zawód lekarza jest trudny i Pan doktor mógł być zmęczony, miał też operacje, do których był potrzebny, ale choć odrobina empatii i wyrozumiałości do tego, że ciężko było mi wstać szybko z łóżka i nie mogłam szybko chodzić niedługo po porodzie, wiele by zmieniła - w salach na oddziale było mega gorąco, duszno - gdy przez chwilę byłam w sali wieloosobowej (2-osobowej) w oczekiwaniu na pokój rodzinny, to była dość mała i jak ktoś na nią trafi to może być minus, natomiast chyba każda miała przydzieloną łazienkę, bo ta mała sala również
    Data: 30/07/2025

    Klaudia
    Szpital: Międzyleski Szpital Specjalistyczny (ul. Bursztynowa 2)
    Ocena:
    Opinia:
    Gdybym miała jeszcze raz wybierać szpital do porodu, bez wahania ponownie wybrałam ten w Międzylesiu. Trafiłam na oddział patologii ciąży w czerwcu tego roku, na 3 dni przed wywołaniem porodu. Personel wyróżnia się empatią i zaangażowaniem. Sam poród przeżyłam dzięki położnej Pani Kamili - czułam się niesamowicie zaopiekowana, zgodnie z moim planem porodu proponowano mi pozycje wertykalne, wejście do wanny, a finalnie kiedy zdecydowałam się na znieczulenie, zostało mi podane praktycznie od razu. Kiedy mąż nie mógł być obecny przy podawaniu znieczulenia, położna trzymała mnie na rękę a w momentach zwątpienia podbudowywała. Jestem niesamowicie wdzięczna i szczęśliwa, że zdecydowałam się na poród w tym miejscu. Po porodzie również czułam się w pełni zaopiekowana, na moje prośby o pomoc w przystawieniu syna do piersi bez problemu przychodziły położne, na każdy temat związany z noworodkiem uzyskałam wyczerpujące informacje, kilkukrotnie byłam pytana czy potrzebuję środków przeciwbólowych po porodzie. To niesamowite miejsce, pobyt tam wspominam z uśmiechem na twarzy 🙂 Polecam z całego serca.
    Data: 30/07/2025