Skip to main content

Cześć!

Na tej stronie znajdziesz opinie na temat porodów w szpitalach w Warszawie. Możesz tu podzielić się swoimi wrażeniami po pobycie na danym oddziale położniczym, a także napisać o tym, co Ci się nie podobało. Opinie dodawane są chronologicznie i uprzednio akceptowane przez administratora strony. Różne opinie dodawane wielokrotnie z jednego IP będą uznawane za podejrzane i niepublikowane (i nie tylko takie, a wszystkie, które będą nosiły znamiona potencjalnego nabijania pozytywnych opinii).

Stworzyłam tę podstronę, bo sama przed swoim porodem maniakalnie wertowałam internet, czekając na nowe opinie dotyczące wybranych szpitali. Ta zakładka to nie jest żaden ranking ani miejsce do porównywania, tu będziesz mieć opinie, z których sama wyciągniesz swoje wnioski.

Osobom, które zdecydują się dodać opinię z góry dziękuję. Nie mam dla Was żadnego e-booka za napisanie opinii i z marketingowego punktu widzenia to pewnie słabe 😉 Chcę jednak, aby to było miejsce pełne wiedzy od Was dla Was.

Zapraszam też do zapoznania się z artykułami stworzonymi wspólnie ze szpitalami na temat ich porodówek, które znajdziesz na tej podstronie.

Jeśli masz jakiekolwiek sugestie dotyczące funkcjonowania tej strony, napisz do mnie na kontakt@mamazwarszawy.pl

 

    Opinie

    Pokaż opinie dla szpitala:
    Dorota Wawrzyniuk
    Szpital: Szpital Południowy, ul. Rotmistrza Witolda Pileckiego 99
    Ocena:
    Opinia:
    Urodziłam córkę 01.08.2023 r. Wybierając szpital sugerowałam się rankingiem "gdzierodzicpoludzku". Do szpitala trafiłam dzień wcześniej bo odeszły mi wody. Trafiłam na patologię ciazy, gdzie spędziłam rowniotka dobę. Przez ten czas 3 polozne nie potrafiły założyć mi wenflonu j musiały ściągać pomoc anestezjologa. Dodatkowo lekarz nie odwiedził mnie ani razu ani nie zostało mi wykonane ktg. Następnego dnia trafiłam na porodówkę i tu już było lepiej. Wykupiona polozna dobrze instruowała co mam robić i realnie próbowała pomoc w usmiezeniu bolu. Dpstalam wszelkie metody lagodzenia bolu. Gaz, termofor, zzo, zastrzyk, czopki. Moglam korzystac z prysznica, piłki, chodzic bujac sie. Pelna swoboda. Czulam od poloznej wsparcie i urodzilam w pozycji wertykalnej z ochrona krocza. Na porodówce byłam od 8 rano a urodziłam o 18.41. 2 h kontakt skóra do skóry następnie przeniesiono mnie na poporodowke. I tu też nie mam za dobrych wspomnień. Obchodów dużo. Każdy mówił co innego. Jeden lekarz kazał dziecko ubrac bo za zimno. Drugi rozebrać bo za gorąco. Szło się pogubić. Dodatkowo wiele osob bylo niemiłych i nieempatycznych. Nie umialam karmic, a gdy poprosilam o pomoc to jej nje dostalam. Kiedy zostaję się matka po raz pierwszy chce się ufać lekarzom i korzystać z ich rad i pomocy. Nie da się jednak gdy są zupełnie różne. To był mój pierwszy porod i nie mam porównania. Możliwe że miałam za wysokie oczekiwania ale poza genialna polozna opieka tam była straszna.
    Data: 08/10/2023

    Magda
    Szpital: Szpital Południowy, ul. Rotmistrza Witolda Pileckiego 99
    Ocena:
    Opinia:
    Ogólnie szpital pod względem porodu, form łagodzenia bólu,wsparcia podczas akcji porodowej i świeżo po porodzie REWELACJA. Nie można się do niczego przyczepić, dzięki tak wspaniałej opiece mam bardzo miłe wspomnienia z samego porodu. Jeśli chodzi o opiekę poporodową to można ją określić jako ŻADNĄ, absolutnie nikt się nie interesuje - może poza studentkami (bardzo miłe i pomocne dziewczyny). Dlatego dobrze mieć męża chociaż na tę parę godzin odwiedzin ,aby odpocząć. Oddział neurologii dramat! Zeroo pomocy ze strony pań...nie wiem po co one tam są - dla ozdoby? To, że chodziłam karmić dziecko świeżo po porodzie co 3 godziny to nic,mimo zmęczenia dałam radę - ale żeby przyjść w nocy i krzyczeć, że dziecko głodne od 40 minut! Można przyjść od razu i obudzić - zero zrozumienia , że poród od nocy do rana i po prostu budzika nie usłyszałam. Nic by się też paniom nie stało jakby raz to mleczko dziecku dały! Absolutnie zero empatii.A już hitem jest wstawienie inkubatora do naświetlania do pokoju na zasadzie radź sobie sama. Uwaga przyuczenie wygląda tak: proszę dziecko wyjmować tylko na karmienie i zmianę pampersa,a i oczywiście uważać żeby okulary się nie zsunęła bo naświetli sobie oczy. Gdyby nie żółtaczka u dziecka to bym się wypisała ze szpitala w drugiej dobie.
    Data: 04/10/2023

    Reklama

    Suplementacja DHA u niemowląt i małych dzieci

    Olga
    Szpital: Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny im. prof. Witolda Orłowskiego CMPK (ul. Czerniakowska 231)
    Ocena:
    Opinia:
    Mam mieszane uczucia co do tego szpitala. Patologia ciąży ( byłam dobę, miałam wywoływany poród cewnikiem folleya) na plus, położne mile i zaangażowane, lekarze też, naprawdę same plusy. Poród też ok, nie było problemów ze znieczuleniem, miałam własną położną, która mnie wspierała, przyszła też druga położna która mi pomogła kiedy już brakło mi sił, sama atmosfera podczas porodu też była dobra, powitaliśmy z mężem zdrowego synka. Kontakt skóra do skóry był na sali porodowej, tak jak i pierwsze karmienie. Tutaj jednak zaczęły się schody, podczas porodu dostałam krwotoku, straciłam sporo krwi, o czym początkowo nie zostałam poinformowana, że straciłam jej aż tak dużo (litr). Miałam straszne zawroty głowy i nie byłam w stanie wstać z łóżka, położne na poporodowym zaczęły mnie już lekko ochrzaniać, że księżniczce nie chce wstać się z łóżka do dziecka, od męża dowiedziały się, że miałam krwotok to dopytaly się tych z porodówki, byly też już gotowe moje wyniki morfologii po porodzie, które były tragiczne, wtedy przeniosły synka na neonatologiczny żebym mogła dojść do siebie przez noc, ogólnie wtedy ich podejście do mnie się zmieniło, dostałam jakiś lek krwiotwórczy i rano transfuzję. Położne nawet były pomocne, zależy na kogo się trafiło, na początku bylo mniejsze obłożenie, więc było łatwiej o pomoc, jeżeli chodzi o pomoc przy karmieniu piersią to trudno się jednak było połapać, bo często każda położna mówiła co innego. Opieka była na plus, lekarze przy obchodzie dokładnie mnie badali i sprawdzali czy wszystko ok, środki przeciwbólowe też można było dostac. Po trzech dobach synek trafił na 3 dni na oddział neonatologiczny w związku ze zbyt niskim tętnem, tu znowu były zgrzyty, bo położne wprawdzie pomogły, jeśli się je poprosiło, ale nie odmawiały sobie przy tym złośliwych komentarzy i docinków, pielęgniarka z kolorową fryzurą widząc, że mam obniżony nastrój specjalnie grała mi na nerwach, śmiejąc się przy tym, serio te położne na neonatologii były niekiedy naprawdę wredne. Przychodziłam do synka co 3h na karmienie, nie byłam informowana o badaniach jakie mu robiono np. USG główki lub o pobieraniu krwi, o wszystkim dowiedzialam się przy wypisie ze szpitala, nie żebym miała coś przeciwko badaniom ale jako matka powinnam była chyba o tym po prostu wiedzieć, zaoszczędziłoby mi to stresu, potem przy kontrolach u pediatry byłam pytana o te badania i nic nie byłam w stanie powiedzieć konkretnego bo nie wiedzialam. Dużym minusem była też izba przyjęć, warunki raczej średnie, tutaj miałam za to niestety dość oburzającą sytuację. Dostałam skierowanie od swojej ginekolog ma ktg przed terminem porodu, gdy po kilku godzinach czekania, bo była akurat tak duża kolejka ciężarnych, weszłam już wreszcie na ktg, wpadła za mną pani nie w ciąży i zaczęła się awanturować, że ona tylko na jakieś małe badanie i ona ma być następna, położna - pani ok 50, tęga krótkie blond włosy oczywiście wzięła ją przede mną mimo mojego sprzeciwu, potem jak już weszłam to niby przepraszała, że musiała wziąć pierwszą ta paniusie bo się kłóciła, żałuję, że nie złożyłam skargi ale zależało mi żeby rodzic w tym szpitalu, po dobrych opiniach kolezanek, może dobrze, że w tym szpitalu już nie ma porodówki
    Data: 29/09/2023

    Paulina
    Szpital: Szpital Bielański im. ks. Jerzego Popiełuszki (ul. Cegłowska 80)
    Ocena:
    Opinia:
    Patologia ciąży to wspaniały oddział pod względem personelu. Czułam się bardzo dobrze zaopiekowana. Porodówka podobnie, respektowany plan porodu, bardzo empatyczne położne, pomimo bardzo długiej indukcji (łącznie 4 dni) nie wspominam tego tak bardzo źle. Lekarz anestezjolog dostępny w miarę szybko po mojej prośbie, nie pamiętam ile dokładnie. Sale porodowe czyste, dobrze wyposażone, pomimo ciągłego podłączenia do ktg poród aktywny, pozycje wertykalne, mogłam też wejść pod prysznic żeby złagodzić ból (tu bez ktg). Generalnie pozytywnie. NIE POLECAM POLOZNICZEGO. wg mnie tragedia. Miałam bardzo duży problem z karmieniem, brak doradcy laktacyjnego (urlop), brak neurologopedy (zwolnienie), położne pokazywały 2 sek jak przystawić dziecko i wychodziły i zostawiały mnie z tym samą. Komentarze typu "no trzeba przystawić tak jak rano!" albo do koleżanki z łóżka obok że "tak trzeba karmić, pieknie" zaraz przy mnie jak ja siedziałam i płakałam, że moje dziecko nic nie je i jest głodne. Przez to b duży spadek wagi i późniejsze problemy z przybieraniem na wadze. Ewidentnie potrzebowałam wówczas konsultacji z psychologiem - nikt mi tego nie zaproponował. Wspominam ten czas bardzo, bardzo, bardzo źle. Oddział neonatologii to też "żart" - to po prostu jeden pokój na oddziale położniczym. Patrząc wstecz, nie polecam tego szpitala. Teraz poszłabym do innego, nawet ze skierowaniem na indukcję. Z plusów - nie było problemu z dietą wegańską dla mnie, co było bardzo dużym zaskoczeniem. Teraz jest super 🙂 wypracowałam sama 2 domu karmienie i jesteśmy tylko kp. Mamy mogą wszystko!
    Data: 29/09/2023

    Joanna
    Szpital: Międzyleski Szpital Specjalistyczny (ul. Bursztynowa 2)
    Ocena:
    Opinia:
    Pierwszy poród i niezwykle nieprzyjemne doświadczenia. Zdecydowanie nie polecam tego oddziału dla rodzących kobiet (może jest nastawiony na leczenie urologiczne). Pasywno agresywne zachowania ze strony lekarzy (niestety zarówno tych starych i młodych), brak empatii dla rodzących. Wyremontowane sale nie rekompensują tego, jak traktowane są pacjentki. Jeśli kiedyś przyjdzie mi się rodzić - na pewno nie w tym szpitalu.
    Data: 29/09/2023

    Klaudia
    Szpital: Szpital Specjalistyczny „Inflancka” im. Krysi Niżyńskiej „Zakurzonej” (ul. Inflancka 6)
    Ocena:
    Opinia:
    Kilka dni temu odbył się mój trzeci poród w Szpitalu na Inflanckiej (poprzednie 2018 oraz 2022) i jestem trzeci raz zadowolona. Izba Przyjęć, Przychodnia wraz z KTG i oddział położniczy - oceniam na plus. Jeden raz zdarzyło się, ze położna była średnio miła, ale oczywiście każdy może mieć gorszy dzień, w końcu w szpitalu pracują po prostu ludzie 😉 Zdecydowanie najmocniejszy punkt to patologia ciąży - od lekarzy do położnych, jak również porodówka. Nie miałam wykupionej położnej, trafiłam na Panią Małgosię, która super poprowadziła mój poród (to również opinia uczestniczącego w nim mojego Męża). Jedyne co mogę ocenić słabo to porcje jedzeniowe, które od zeszłego roku niestety zmalały i monotonne śniadania i kolacje. Wydaje mi się, ze to już kwestia tego, ze szpital trafił pod skrzydła szpitala Bielanskiego, bo w czerwcu zeszłego roku było smacznie i duzo. Teraz tylko obiady były smaczne, ale niestety male. Podsumowując jestem bardzo zadowolona, a taki problem to nie problem 😉 Szpital polecam, czułam się zaopiekowana - zarówno ja, jak i dziecko.
    Data: 27/09/2023

    Ewa
    Szpital: Mazowiecki Szpital Bródnowski (ul. Kondratowicza 8)
    Ocena:
    Opinia:
    21.08.2023 urodzilam z polozna której opiekę porodowa wykupiłam. Poród był indukowany oksytocyną. Sam poród bardzo szybki, nie dostałam znieczulenia ale tylko dlatego że akcja postępowała błyskawicznie. Opieka w trakcie porodu super, mój mąż był obecny przy porodzie. Z opieki poporodowej jestem bardzo zadowolona. Pediatrzy wspaniali, położne pomagają w razie problemów z karmieniem i innych. Nawet w nocy były chętne aby mi pomóc z synkiem który bardzo się denerwował i miałam problem aby go dostawić do piersi. Wszyscy bardzo serdecznie i pomocni. Na sali była że mną dziewczyna z Turcji po cesarce, słabo znała angielski jednak wszyscy byli dla niej bardzo serdeczni i opiekunczy i starali się jak mogli aby się dogadać. Jedyny minus to niesmaczne jedzenie ale dwie doby można spokojnie przeżyć. Radzę wziąć własne przekąski. W każdej sali był fotel do karmienia co było bardzo wygodne. Łóżka wygodne, można spokojnie się wyspać:) Sunek miał wykonane wszystkie badania i szczepienia, dodatkowo sprawdzono wędzidełko i okazało się że jest do podcięcia, przysłano do nas neurologopede która szczegółowo go zbadała i dala mi namiary na chirurgów którzy się tym zajmują oraz pokazała cwiczenia i masaże jakie mam wykonywać. Dodatkowo poinformowałam że na badaniach połówkowych w ciąży wyszły powiększone miedniczki nerkowe i mimo że na kontroli już było ok to lekarz wykonujący badanie usg polecił kontrolę po urodzeniu aby upewnić się ze faktycznie jest ok. Pediatra od ręki wykonał usg oraz badanie moczu, dostaliśmy też skierowanie na kolejne usg nerek w październiku dla kontroli. Bardzo polecam ten szpital, zarówno ja jak i dziecko byliśmy bardzo dobrze zaopiekowani 🙂
    Data: 17/09/2023

    Ola
    Szpital: Szpital Kliniczny im. Ks. Anny Mazowieckiej (ul. Karowa 2)
    Ocena:
    Opinia:
    Na izbie przyjęć lekarz frustrat wyładowywał na wszystkich emocje. Później zastępca ordynatora nakrzyczał na mnie, że miałam czelność prowadzić ciążę u dwóch lekarzy, nie podobały mi się "moje dokumenty" podważał opinie innych lekarzy, był bardzo niemiły. Po CC opieka na kolejny dzień zerowa. Tego przycisku do wzywania pielęgniarek się nie przyciska .... Usłyszałam 10 h po porodzie CC. Później zero pomocy przy noworodku. Nie mogłam się ruszyć, a nie było nikogo do pomocy. Gdy raz poprosiłam o pomoc w przystawieniu dziecka usłyszałam tylko tyle, że najpierw trzeba je uspokoić. Porażka goni porażkę w tym szpitalu i to opinia większości dziewczyn na sali poporodowej.
    Data: 17/09/2023

    Paulina
    Szpital: Instytut Matki i Dziecka (ul. Kasprzaka 17a)
    Ocena:
    Opinia:
    6.05 rodziłam w IMiD synka siłami natury. Trafiłam na cudowną położną Agatę Szymańską, wspierająca, empatyczna, wszystko tłumaczyla. Zaproponowała prysznic piłke i nieźle mnie wycwiczyla zmianami pozycji wertykalnych w celu znalezienia tej właściwej dla mnie. Poród jak i cały pobyt w szpitalu wspominam bardzo dobrze i życzę aby wszystkie kobiety miały dobre wspomnienia z tym szczególnym dniami.
    Data: 17/09/2023

    Anna
    Szpital: Instytut Matki i Dziecka (ul. Kasprzaka 17a)
    Ocena:
    Opinia:
    03.09.2023 urodziłam w IMiD sn córkę. Termin porodu miałam na 2 września i tego dnia pojechałam tam, żeby zbadali mnie i dziecko. Zrobili mi KTG i USG i zostałam już w szpitalu na wywołanie porodu następnego dnia. Jeszcze tego samego dnia założyli mi balonik, a następnego dnia rano dostałam oksytocynę i po 3,5 godz. urodziłam śliczną, zdrową dziewczynkę. Położna Agata bardzo dobrze się mną zajęła podczas porodu, pomagała, instruowała, rozmawiała, a w końcowej fazie była stanowcza i porządnie mnie "przycisnęła" i zdopingowała, kiedy już myślałam, że nie mam więcej siły przeć. Po porodzie też bardzo dobrze się mną zaopiekowano i moją córeczką też. Miała wszystkie badania, szczepienia, doradca laktacyjny pomógł mi w przystawianiu małej do piersi, panie pielęgniarki zaglądały do nas w nocy i pomagały przy małej. Naprawdę jestem bardzo zadowolona, że wybrałam IMiD, bo czułam się tam zaopiekowana i bezpieczna, a to jest mega ważne w chwili porodu.
    Data: 10/09/2023