Skip to main content

Cześć!

Na tej stronie znajdziesz opinie na temat porodów w szpitalach w Warszawie. Możesz tu podzielić się swoimi wrażeniami po pobycie na danym oddziale położniczym, a także napisać o tym, co Ci się nie podobało. Opinie dodawane są chronologicznie i uprzednio akceptowane przez administratora strony. Różne opinie dodawane wielokrotnie z jednego IP będą uznawane za podejrzane i niepublikowane (i nie tylko takie, a wszystkie, które będą nosiły znamiona potencjalnego nabijania pozytywnych opinii).

Stworzyłam tę podstronę, bo sama przed swoim porodem maniakalnie wertowałam internet, czekając na nowe opinie dotyczące wybranych szpitali. Ta zakładka to nie jest żaden ranking ani miejsce do porównywania, tu będziesz mieć opinie, z których sama wyciągniesz swoje wnioski.

Osobom, które zdecydują się dodać opinię z góry dziękuję. Nie mam dla Was żadnego e-booka za napisanie opinii i z marketingowego punktu widzenia to pewnie słabe 😉 Chcę jednak, aby to było miejsce pełne wiedzy od Was dla Was.

Zapraszam też do zapoznania się z artykułami stworzonymi wspólnie ze szpitalami na temat ich porodówek, które znajdziesz na tej podstronie.

Jeśli masz jakiekolwiek sugestie dotyczące funkcjonowania tej strony, napisz do mnie na kontakt@mamazwarszawy.pl

 

    Opinie

    Pokaż opinie dla szpitala:
    Marta
    Szpital: Szpital Południowy, ul. Rotmistrza Witolda Pileckiego 99
    Ocena:
    Opinia:
    Szpital Południowy wybrałam ze względu na wiele pozytywnych opinii w internecie. Zapisałam się tam również na szkołę rodzenia, z której byłam bardzo zadowolona. Do szpitala pojechaliśmy z mężem kilka godzin po odejściu wód. Okazało się, że wody się sączą, a nie ma czynności skurczowej. Z SORu zostałam skierowana na patologię ciąży. Położne na tym oddziale to złote kobiety. Przyszły nawet do mnie na oddział położniczy, żeby zobaczyć jak po porodzie i jak maluszek. Finalnie po 48h poród musiał być indukowany. Udało się urodzić bez znieczulenia, w pozycji wertykalnej, z ochroną krocza. Rodziłam na początku z położną Gabrysią, później z Ivetą i obie wspominam bardzo dobrze. Zadbały o nasz komfort na każdym kroku i ze spokojem przeprowadzały mnie przez kolejne etapy porodu. Udało nam się też uzyskać salę komercyjną (1000 zł/doba) od razu po porodzie i dzięki Bogu, bo nie wiem co by się działo, gdyby mojego męża tam ze mną nie było... Położne na oddziale położniczym mają pacjentki po prostu gdzieś. Dopóki nie przyjdziesz i nie poprosisz o pomoc, to nikt się Tobą nie zainteresuje. Wyszłam ze szpitala ze strupami na brodawkach, bo nie umiałam dobrze dostawić dziecka. Dopiero w ostatniej dobie zaoferowano mi jakąkolwiek pomoc... Jedzenie jest niedobre, podawane w plastikowych pojemnikach, gdzie zupa i kompot po prostu tym plastikiem przesiąkają i nadają się jedynie do wylania. Pomimo pobytu w tygodniu nie odwiedziła mnie ani doradczyni laktacyjna ani fizjoterapeutka, a wiem od innych pacjentek, że były obecne na oddziale. Jeżeli chodzi o poród - polecam. Jeżeli chodzi o opiekę poporodową - uważam niestety, że pozostawia wiele do życzenia. Z pierwszym dzieckiem było mi bardzo ciężko i odliczałam godziny do powrotu do domu.
    Data: 20/10/2025

    Małgorzata Walicka
    Szpital: Międzyleski Szpital Specjalistyczny (ul. Bursztynowa 2)
    Ocena:
    Opinia:
    13.10.2025 r. w Miedzyleskim szpitalu odbyła się moja planowana cesarka. Wszystko poszło sprawnie i w bardzo miłej atmosferze. Pracownicy oddziału porodowego, położnictwa i neonatologii do rany przyłóż. Opieka i warunki na najwyższym poziomie. Będę polecać ten Szpital wszystkim rodzącym.
    Data: 20/10/2025

    Reklama

    Suplementacja DHA u niemowląt i małych dzieci

    B
    Szpital: Uniwersyteckie Centrum Kliniczne WUM (ul. Żwirki i Wigury 63A)
    Ocena:
    Opinia:
    Z całego serca polecam Klinikę Położnictwa UCK WUM Dziecięcego Szpitala Klinicznego. To był mój pierwszy poród. Przez cały czas czułam się w 100% zaopiekowana, wiedza, doświadczenie oraz zaangażowanie całego zespołu są na najwyższym poziomie! Cudowne położne oraz lekarze, którzy z pasją wykonują swoją pracę! Szczególnie dziękuję mojej cudownej położnej Karolinie Drejce oraz dr Agacie Leszczyńskiej-Wierzbie, dzięki którym udało mi się urodzić siłami natury i zrealizować wymarzony plan porodowy. Słowa nie są w stanie opisać ile im we trójkę zawdzięczamy 🙂 Dzięki nim ten dzień już na zawsze będzie dla nas bardzo wyjątkowy i ze łzami w oczach będziemy go z mężem wspominać (łzami szczęścia!! :)). Mąż zachwycony poziomem opieki. Oboje jesteśmy pod wielkim wrażeniem wiedzy całego zespołu. W tym bardzo wrażliwym i niepewnym momencie jakim jest poród, w tym szpitalu można czuć się w 100% zaopiekowanym i zaufać personelowi. Dziękuję także pani pielęgniarce anestezjologicznej, która towarzyszyła mi przy ZO, dodawała otuchy i cały czas uspokajała. Również opieka na oddziale położnictwa była cudowna, położne naprawdę mają ogromne serce i cierpliwość do pacjentek oraz małych dzieciątek. Opieka neonatologiczna na najwyższym poziomie. Dziękujemy, że uczyniliście ten wyjątkowy dla nas dzień jeszcze bardziej wyjątkowym!
    Data: 16/10/2025

    Bogusia
    Szpital: Szpital Południowy, ul. Rotmistrza Witolda Pileckiego 99
    Ocena:
    Opinia:
    Rodziłam swoje 3 dzieciątko i jestem bardzo zadowolona z tego porodu. Położne przecudowne wszystkie. Mam porównanie i z położną Gabrysią w końcu miałam poród jak z filmu. Położna , która mi towarzyszyła była pomocna ale dla mi bardzo dużo przestrzeni abym mogła skupić się na sobie i dziecku. Dzięki tej kobiecie marzenie porodowe się spełniło i zrozumiałam, że można urodzić i po mimo bólu porodowego chcieć przejść to jeszcze raz. Mój poród był indukowany bez znieczulenia do wody i nie było nacięcia i pęknięcia krocza. Jestem mega wdzięczna, że 25 lipca trafiłam na położną Gabrysię dzięki, której jestem spełnioną kobietą.
    Data: 13/10/2025

    Beata K
    Szpital: Szpital Specjalistyczny Św. Zofii (ul. Żelazna 90)
    Ocena:
    Opinia:
    Najlepsza opieka, najlepsi specjaliści 🙂 Empatyczni, ale też zdecydowani i wiedzą co robią 🙂 Jeden z najtrudniejszych tygodni w moim życiu, ale jednocześnie najszczęśliwszy 🙂 Dziękuję za wszystko! Dzięki Wam mam zdrową córeczkę. Beata Koszot
    Data: 11/10/2025

    Malwina
    Szpital: Szpital Południowy, ul. Rotmistrza Witolda Pileckiego 99
    Ocena:
    Opinia:
    Rodziłam w Południowym we wrześniu. Mam przykre doświadczenia ze szpitalami i personelem, ale tu nic się nie spełniło. Dla swojego komfortu psychicznego zdecydowałam się na indywidualną opiekę położnej, która uprzedzała, że ma wyjazd krótki po moim terminie, ale zapewniła zastępstwo. Jak to bywa, poród trzeba było wywołać akurat w tym terminie ze względu na odczyt ktg. W pierwszym dniu 41. tygodnia zostałam na oddziale patologii, gdzie zajęli się mną lekarze. Założono mi cewnik Foleya, a po jego samoistnym wypadnięciu przekłuto pęcherz płodowy. Niestety wody okazały się zielone, więc niedługo potem dostałam oksytocynę. Wszystko mi wyjaśniono i za każdym razem pytano o zgodę. Czułam się dzięki temu komfortowo. Dali znać, o której najlepiej żeby zjawił się partner i poinformowali Justynę Szyszkę, która zastępowała moją położną. Justyna jest wspaniała. Pracowała z nami przez cały poród, proponowała różne metody zarówno ruchu jak i uśmierzania bólu zanim poprosiłam o znieczulenie. Dostałam je szybko i sprawnie. Udało nam się dojść do pełnego rozwarcia, ale główka nie chciała się ułożyć w kanale rodnym. Justyna wszystko na bieżąco tłumaczyła. Próbowaliśmy wspólnie jeszcze godzinę, ale przy braku postępu zaproponowano mi cesarkę, na którą się zgodziłam. Po wyjęciu dziecka przyłożono mi ją do szyi, a potem natychmiast zaniesiono do kangurowania tacie. Bardzo szybko mnie zszyto i od razu przyłożono dziecko do karmienia, zgodnie z tym co zaznaczyłam w planie porodu. W dalszej opiece wszyscy byli bardzo mili i pomocni, choć akurat trafiliśmy na bardzo dużo rodzących (do indywidualnej rodzinnej sali, która jest płatna czekało 8 par z noworodkami). Na oddziale położniczym mogłam korzystać z pomocy położnych, doradczyń laktacyjnych, fizjoterapeutek dziecięcych i uroginekologicznych. Szpital jest nowy, więc sale i wnętrza są naprawdę komfortowe. Bałam się porodu w szpitalu, a dzięki Justynie i reszcie personelu wspominam to jako pozytywne dostatecznie, pomimo bólu i cesarki.
    Data: 11/10/2025

    Kamila
    Szpital: Array
    Ocena:
    Opinia:
    Rodziłam 22.09.25 Położna mnie przeprowadziła pięknie przez poród. Wszystko było robione na czas. Położna Karolina niestety nazwiska nie pamiętam ale kobitka jest fantastyczna i naprawdę opiekuńcza. Starała się żeby niczego mi nie brakowało 🙂 dzięki jeszcze raz ! Polecam
    Data: 28/09/2025

    Katarzyna
    Szpital: Międzyleski Szpital Specjalistyczny (ul. Bursztynowa 2)
    Ocena:
    Opinia:
    Jeśli poród – to tylko w Międzylesiu! Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tak ciepłym, empatycznym i uśmiechniętym zespołem. Od salowych i opiekunek, przez położne, pielęgniarki, pielęgniarki neonatologiczne, aż po ginekologów i anestezjologów – wszyscy tworzą wyjątkową atmosferę. Byłam tam cztery razy na wizytach przedporodowych i za każdym razem wychodziłam z identycznym wrażeniem: pełen profesjonalizm i życzliwość. Od początku wiedziałam, że właśnie tutaj chcę rodzić. Mój poród odbył się przez cesarskie cięcie. Cały proces został szczegółowo zaplanowany, wyjaśniony, omówiony i przeprowadzony w pełni profesjonalnie. Mój pierwszy poród – w innym szpitalu – był traumatyczny do tego stopnia, że przez długi czas na samo wspomnienie pojawiały się łzy. Po wrześniowym ( wrzesień 2025) porodzie w Międzylesiu jestem pod ogromnym wrażeniem, jak dobrze można zająć się kobietą w ciąży i w trakcie porodu. Niestety, zastrzeżenia mam jedynie do SOR-u, przez który trzeba przejść, aby dostać się na oddział. Gdyby można było oceniać osobno, SOR otrzymałby ode mnie ocenę 2/5. Oddział położniczy po remoncie wygląda jak placówka na światowym poziomie – przestronne, nowoczesne sale, zarówno przedporodowe, jak i poporodowe. Wygodne łazienki, dobrze doświetlone lustra, szafki z szufladami na rzeczy osobiste, zasłony i estetyczne fototapety – wszystko to znacząco poprawia komfort pobytu i sprawia wrażenie, jakbyśmy były w hotelu, a nie w szpitalu. Na pochwałę zasługuje również wyżywienie – jedno z najlepszych, jakie miałam okazję jeść w placówkach medycznych. Posiłki są smaczne i sycące – zupa oraz drugie danie w odpowiednich porcjach. Co ważne, nie trzeba mieć ze sobą własnego kubka, sztućców czy talerzy, co niestety w wielu innych szpitalach jest standardem. Jeśli zdecyduję się na kolejne dziecko – na pewno wybiorę tę porodówkę ponownie!
    Data: 28/09/2025

    Magda
    Szpital: Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka (ul. Starynkiewicza 1)
    Ocena:
    Opinia:
    Rodziłam w maju 2025. Prowadziłam ciążę w Uczkin, do ciąż bezproblemowych polecam. Poród oceniam pozytywnie, zakończony interwencją ale na szczęście pozytywnie. Pierwsza położna była super, druga bardzo boleśnie przeprowadzała kontrole, zalowalam ze ta pierwsza skonczyla zmiane. Oddział poporodowy, warto wspomnieć bo ja o tym nie wiedzialam, wyznaje zasadę radz sobie sama. To ma nawet jakas nazwe. Chaos, robili badania, nie mowili o wynikach. Przynosili tylko leki przeciwbólowe. Nikt nie pytal czy radze sobie z pierwszym dzieckiem, jedynie czy je i robi kupki. Problemy z laktacja olewane. Jak prosilam polozne o pomoc z przystawieniem dziecka to wrecz byly zle ze wolam w nocy. Dziecko plakalo na caly oddzial a nikt nie przyszedl i nie zapytal sam z siebie czy cos pomoc. Skonczylismy z zoltaczka ktorej bylam sama sobie lekarzem na sali z lampa dzien i noc płącząc z bezsilnosci. Ja i dziecko dopiero odżyło w domu.
    Data: 23/09/2025

    Monika
    Szpital: Szpital Specjalistyczny „Inflancka” im. Krysi Niżyńskiej „Zakurzonej” (ul. Inflancka 6)
    Ocena:
    Opinia:
    W tym szpitalu nie poleciłabym rodzić i sama nie będę jeśli taka okazja sie jeszcze nadarzy. Leżałam 2 tygodnie na patologii ciąży i tam doświadczyłam mega pokładów emaptii , doświadczenia i wsparcia od strony położnych jak i lekarzy jednak po przejściu na salę porodową jak i poporodową nie moge juz tego powiedzieć o osobach które tam spotkałam. Podczas porodu wywoływanego najpierw balonikiem później tasiemką miałam skurcze 14 h wczesniej leżąc na patologii ciąży czyli nie ruszając sie i nie mając sprawnych mięśni, następnie poród trwał 4 h i gdyby nie przyjście pani doktor która stwierdziła brak postępu porodu meczylabym sie jeszcze dlugo bo pani położna nie widziała problemu ciągle powtarzała ze jest dobrze choć nie bylo . Po cesarskim cieciu zmęczona wysiłkiem porodu i skurczy oraz operacją nie dostałam żadnego wsparcia gdyby nie mąż chyba bym tam zeszła. Byłam w sali pojedynczej bo bylo mało kobiet nikt mi nie pomógł w niczym a każdy kto przychodził tylko oceniał byl nie miły i komentował na przykład brak pokarmu naciskając mi znienacka sutki.polozna kazała jeść posiłki na które nie miałam a i czasu ani siły jednak nie zaproponowała pomocy tylko krzykiem kompletowała ze mam jeść. Byłam załamana i gdyby nie wsparcie psychologa na oddziale to myślę ze wypisalabym sie z dzieckiem na własne zadanie. Musiałam byc dłużej ze względu na naświetlanie synka , to byl koszmar nikt nie pomógł, ja cierpiałam i on też, po 3 tygodniach wyszłam ze szpitala i nigdy do niego nie wrócę, brak emaptii brak wsparcia brak po prostu człowieka- kobiety. Ja opisuje szpital innym mówiąc kobieta kobiecie z gotowała ten los. Nie spodziewałam się w XXI w tak nieludzkiego podejścia.
    Data: 23/09/2025