Skip to main content

Cześć!

Na tej stronie znajdziesz opinie na temat porodów w szpitalach w Warszawie. Możesz tu podzielić się swoimi wrażeniami po pobycie na danym oddziale położniczym, a także napisać o tym, co Ci się nie podobało. Opinie dodawane są chronologicznie i uprzednio akceptowane przez administratora strony. Różne opinie dodawane wielokrotnie z jednego IP będą uznawane za podejrzane i niepublikowane (i nie tylko takie, a wszystkie, które będą nosiły znamiona potencjalnego nabijania pozytywnych opinii).

Stworzyłam tę podstronę, bo sama przed swoim porodem maniakalnie wertowałam internet, czekając na nowe opinie dotyczące wybranych szpitali. Ta zakładka to nie jest żaden ranking ani miejsce do porównywania, tu będziesz mieć opinie, z których sama wyciągniesz swoje wnioski.

Osobom, które zdecydują się dodać opinię z góry dziękuję. Nie mam dla Was żadnego e-booka za napisanie opinii i z marketingowego punktu widzenia to pewnie słabe 😉 Chcę jednak, aby to było miejsce pełne wiedzy od Was dla Was.

Zapraszam też do zapoznania się z artykułami stworzonymi wspólnie ze szpitalami na temat ich porodówek, które znajdziesz na tej podstronie.

Jeśli masz jakiekolwiek sugestie dotyczące funkcjonowania tej strony, napisz do mnie na kontakt@mamazwarszawy.pl

 

    Opinie

    Pokaż opinie dla szpitala:
    Helena
    Szpital: Szpital Południowy, ul. Rotmistrza Witolda Pileckiego 99
    Ocena:
    Opinia:
    BAAARDZO POLECAM! To był mój pierwszy poród. Specjalnie przyjechałam do Warszawy z innego miasta (tydzień przed terminem porodu), żeby mieć możliwość porodu do wody. Po przyjeździe wybraliśmy się w jeden wieczór z mężem na spacer po szpitalu, żeby mieć rozeznanie, jak wygląda, gdzie jest SOR itp . Personel już wtedy był bardzo miły. Spotkaliśmy położną na korytarzu, która zapytała się czy chcielibyśmy czegoś się dowiedzieć. To już dało mi poczucie bezpieczeństwa i spokój na kolejne dni. Sam poród wspominam wspaniale! Piękna sala, której klimat i wystrój wpłynęły na moje samopoczucie. Młody personel, świadome położne, które są na bieżąco z wiedzę dot. porodu (pozycje wertykalne, metody łagodzenia bólu). PołożnE prowadzące poród robiły to z wyczuciem: pozwoliły mi na swobodę zachowań zgodnie z moją intuicją jednocześnie sugerując co można by zrobić, żeby pomóc mi i dziecku. Polecam wszystkim dziewczynom nie tylko szpital, ale i sam poród do wody. To był mój pierwszy poród: parte trwały 37 minut, udało się urodzić bez nacięcia i pęknięcia. Dodatkowo niesamowite dla mnie było to, że po urodzeniu córki byłam pierwszą osobą, która ją chwyciła - wspaniałe uczucie :). Sala na oddziale położniczym bardzo ładna, jedzenie dobre. Szpital wart przyjechania z innego miasta - tak powinna wyglądać opieka okołoporodowa!
    Data: 21/08/2025

    Ewelina
    Szpital: Szpital Bielański im. ks. Jerzego Popiełuszki (ul. Cegłowska 80)
    Ocena:
    Opinia:
    Poród w sierpniu 2025, indukcja w 41/0 tc, poród zabiegowy z użyciem vacuum. To drugi mój poród (pierwszy był na żwirkach w 2022) i w porównaniu z pierwszym to niebo a ziemia. Wszystko jasno wytłumaczone, personel traktuje człowieka z pełnym szacunkiem. Widać ogromną wiedzę i doświadczenie, a co więcej ekipa tworzy zgrany zespół który dobrze komunikuje się między sobą. Mimo nagłej akcji i konieczności użycia próżnociągu miałam poczucie bezpieczeństwa i że personel ma sytuację całkowicie pod kontrolą. Ordynator przeprowadził niezbędny zabieg w czasie tak krótkim, ile zajęło mu powiedzenie słów "troszeczkę temu maluszkowi pomożemy w przyjściu na świat". Opieka na sali porodowej po urodzeniu książkowa. Opieka na oddziale położniczym na świetnym poziome, z atmosferą wsparcia, każdy zgłaszany problem był w pełni zaadresowany i wyjaśniony - zarówno komplikacje u mamy jak i problemy u dziecka. Po szpitalu widać, że ma już swoje lata, ale nie jechałam tam przecież do hotelu 😉 jest czysto, a sale sprzątane na bieżąco. Jedynie wyżywienie kuleje, bo są raptem 3 posiłki - sniadanie 8:30, obiad 12:30, kolacja 16:30 - jak na szpitalne to smaczne, ale to za mało do rozkręcenia laktacji i karmienia piersią co 3h lub częściej. W efekcie trzeba mieć dodatkowo swoje 1-2 posiłki.
    Data: 21/08/2025

    Reklama

    Suplementacja DHA u niemowląt i małych dzieci

    Karolina
    Szpital: Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka (ul. Starynkiewicza 1)
    Ocena:
    Opinia:
    Mam bardzo mieszane uczucia o porodzie w tym szpitalu. Patologia ciąży wygląda jak więzienie - to nie pomaga w dochodzeniu do zdrowia. Mój poród trwał 3 dni. Podczas wywoływania - najpierw cewnikiem, nikt mnie nie poinformował, że to będzie aż taki ból. Ledwo stałam na nogach, a jedyne co mogłam otrzymać to nospa. Już na sali porodowej - plus za Panią położną, która została po zmianie by towarzyszyć mi do końca i dbała o przyjemny nastrój na sali. Duży minus za opiekę anestezjologa - TRZYKROTNIE zakładano mi znieczulenie. Niestety bez skutków - skutki uboczne odczuwam do dziś w postaci bólu pleców. Znieczulenie zadziałało tylko na godzinę za pierwszym wkłuciem, później niestety już nie. Po porodzie - dziecko urodzone wieczorem - zostałam sama z pierwszym dzieckiem. Mój mąż został wyproszony do domu. Mimo podania faktu, iż jestem chora na depresję, nie zaopiekowano się tym tematem. Przy wypisie zostałam zapytana czy przyjmowałam swoje leki (XD) Same położne w trakcie mojego pobytu były naprawdę fajne. Miałam możliwość przekazania córki na godzinkę by się umyć w spokoju. Bardzo to doceniam. Jedzenie okropne - na granicy jadalności.
    Data: 21/08/2025

    Weronika
    Szpital: Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka (ul. Starynkiewicza 1)
    Ocena:
    Opinia:
    Kadra lekarska i położne na porodówce to cudowni ludzie i mega profesjonaliści - trudny poród SN zakończony sukcesem, nie ma się do czego przyczepić. Tak samo neonatolodzy - super lekarze. Ale opieka poporodowa to dramat - pomijając małe, bardzo niekomfortowe sale, sala komercyjna jest praktycznie niedostępna, nie da się zapisać na listę oczekujących, panie położne z ironicznym uśmiechem na pytanie o dostępność odpowiadają, że trzeba „cały czas pytać”. Po porodzie zostaje się pozostawionym samemu sobie, nikt nie przyjdzie, nie zapyta czy w czymś pomóc, czy jest potrzebne wsparcie. Mimo zaznaczenia w planie porodu informacji o niedokarmianiu mlekiem modyfikowanym i podawaniu smoczka obydwie te rzeczy się wydarzyły, mimo wyraźnego sprzeciwu. Doradczyni laktacyjna bardzo nieempatyczna, raz pokazała jak przystawić dziecko, po czym na pytania i wątpliwości nie chciała odpowiedzieć. Wiadomo, nie dotyczy to wszystkich położnych na oddziale poporodowym, ale ze względu na całokształt - nie polecam.
    Data: 21/08/2025

    J
    Szpital: Szpital Specjalistyczny Św. Zofii (ul. Żelazna 90)
    Ocena:
    Opinia:
    Poród na jesieni 2024, pobyt przedłużony do tygodnia. Przeszłam przez IP, Patologię Ciąży, Blok Porodowy, Oddział Położniczy i salę rodzinną. Oceniam szpital bardzo pozytywnie pod względem warunków, szacunku do pacjenta, przekazywania informacji a także zwykłego ludzkiego podejścia. Poród indukowany (cewnik Foleya + oksytocyna), przebiegł szybko, na tyle, że nie było już możliwości podania zzo, kiedy się zdecydowałam. Były jednak inne metody łagodzenia bólu, dużą część porodu spędziłam w wannie, korzystałam też z gazu rozweselającego. Rodziłam w pozycji leżącej na boku, niestety przez parcie kierowane, które było dość wykańczające, ale doświadczenie porodu oceniam dobrze. Przez cały poród mogłam poruszać się i ani razu nie leżałam płasko na plecach. Po porodzie wspaniała opieka w Oddziale Położniczym. Położne tam to prawdziwe anioły. Warunki bardzo dobre, odnowione, jasne, piękne sale, ja trafiłam na dwuosobową. Jest kącik do przewijania noworodka wyposażony we wszystko (serio, chusteczki, octenisept, waciki, wszystko było). W łazience stołeczki do korzystania w WC, przy WC bateria bidetowa - super! Po dwóch dniach, ponieważ pobyt miał się przedłużyć, zdecydowałam się przenieść na salę rodzinną i tam zostaliśmy do dnia wypisu. Bardzo duży komfort i intymność, fajna opcja, jeśli jest możliwość towarzyszenia osoby bliskiej, oddział niedawno został odnowiony i jest wręcz hotelowo 😉 jedzenie na wszystkich oddziałach dosyć ok. Bardzo polecam szpital i myślę, że wybiorę go ponownie. Jest niestety jedna rysa: miałam pewne komplikacje jeśli chodzi o zaopatrywanie rany, a zabrakło informacji w dokumentacji na ten temat. Szkoda.
    Data: 16/08/2025

    Joanna
    Szpital: Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka (ul. Starynkiewicza 1)
    Ocena:
    Opinia:
    Widzę, że opinie o tym szpitalu nie zmieniły się ani trochę przez dwa lata, od kiedy tam rodziłam. Rodziłam we wrześniu 2023 i podpisuję się pod wszystkim: lekarze wspaniali, CC wykonane po terminie ze względu na wielkość dziecka przeprowadzone super, sala pooperacyjna z Panią Nikolettą, która jest teraz w PIM to było coś wspaniałego. Ale jak mnie o północy sprowadzili na dół na salę, tak żadna położna do rana się mną nie zainteresowała. I tak przez cały pobyt. Chętnie dają leki, ale nie ma żadnego wsparcia w opiece nad dzieckiem. Miałam dramatyczną pionizację, każde wstawania to był dla mnie wysiłek nieziemski. Ale nie było żadnego wsparcia ze strony położnych. Może to i lepiej, szybciej wróciłam do formy, ale tam wtedy w nocy sama obolała czułam się bardzo, bardzo źle.
    Data: 16/08/2025

    Marlena
    Szpital: Szpital Specjalistyczny Św. Zofii (ul. Żelazna 90)
    Ocena:
    Opinia:
    To był mój drugi poród, postanowiłam rodzić tym razem bez wykupionej położnej. Miałam indukcję 10 dni po terminie. Zgodziłam się też na studentkę która była przekochana. Na bóle krzyżowe dostałam termofor z pestek, dostałam zgodę na moją prośbę o poród w wannie. Położna Agnieszka Boratyńska bardzo profesjonalna, super ochroniła krocze, miałam lekkie pęknięcie 1 stopnia ale urodziłam dziecko o wadze 4300. Dodatkowo krocze o wiele lepiej sie regenerowało, niz po 1 porodzie. Na oddziale ok, jedynie jedzenie wg mnie obrzydliwe. Wszyscy bardzo mili, nie miałam większych problemów z dzieckiem ani ze swoim zdrowiem więc nie miałam okazji ocenić nic więcej:)
    Data: 16/08/2025

    Iza
    Szpital: Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka (ul. Starynkiewicza 1)
    Ocena:
    Opinia:
    Urodziłam syna w maju 2025 przez planowane cc. Z całego serca mogę polecić dr Walasik -Szewczyk. Lekarz z powołania, bardzo empatyczna. Prowadziłam u niej cala ciążę. Co do samego szpitala to mam kilka zastrzeżeń. Przyjęcie do szpitala I samo cc mogę ocenić bardzo na plus. Wszyscy zaanagazowani i pomocni. Tak samo na sali pooperacyjenej. Zarówno położne jak i studenci. Natomiast położne na oddziale położniczym to jest jakis kosmos. Sa tam jakby za karę. Nikim sie nie interesuja. Zostałam przewieziona na oddzial około 18-19 po cc i oprócz tego ze przyszly na obchod wieczormy i przyniosly leki przeciwbólowe to przez cala noc żadna z nich nawet sie nie pofatygowała zeby zobaczyć czy człowiek sobie radzi i czy jeszcze w ogóle zyje. Przez cały moj pobyt 2 dniowy na tym oddziale trafiłam moze na 1 położna którą przyszła i zapytała czy wszystko ok. Generalnie Panie te maja przyjęta zasadę "nie przeszkadzac" i aby do końca dyżuru. Jesli chodzi o sale komercyjna to nie istnieje tam żadna lista zapisów(nawet jesli lekarz mowi Wam ze Was zapisal). Każdemu obiecują ze jak tylko sie zwolni to bedzie mogl z niej skorzystać a finalnie wychodzi z tego duże rozczarowanie. Łazienka jest 1 na 2 pokoje, łóżka sa bardzo niewygodne a sale malutkie. W szpitalu na zwirkach pod tym względem na pewno jesli lepszy standard. Na szczęście lekarze sa naprawdę na wysokim poziomie i bardzo zaangażowani w swoją pracę.
    Data: 14/08/2025

    Joanna
    Szpital: Szpital Specjalistyczny Św. Zofii (ul. Żelazna 90)
    Ocena:
    Opinia:
    W szpitalu Św. Zofii rodziłam dwa razy, za każdym razem z wykupioną indywidualną opieką położnej. Pierwszy poród był indukowany oksytocyną (brak akcji po odejściu wód). Bez problemu dostałam ZZO, położna proponowała ciepłą kąpiel i różne pozycje. Wykupiliśmy rodzinną salę poporodową, opieka była super, łącznie ze wsparciem w karmieniu piersią, mąż mógł być ze mną właściwie 24 h. Drugi poród w 2023 r. przebiegł dość ekspresowo, więc na ZZO nie było już czasu 😉 Ale ponownie świetna opieka na salach poporodowych (tym razem w dwuosobowej sali), konsultacje z fizjoterapeutką uroginekologiczną, wsparcie w karmieniu, dużo uśmiechu i luzu. Córka musiała też przez chwilę być na neonatologii (na szczęście zakończyło się tylko krótką obserwacją), ale tutaj również dostałam dużo wsparcia, cały czas byłam informowana co się dzieje, trzymana za rękę i uspokajana. Położne, lekarze i sale na medal 🙂
    Data: 14/08/2025

    Asia
    Szpital: Szpital Specjalistyczny Św. Zofii (ul. Żelazna 90)
    Ocena:
    Opinia:
    Tydzień temu urodziłam synka w szpitalu św.zofii przez planowane cesarskie cięcie z racji wskazań medycznych. O cc dowiedzieliśmy się 2 tyg przed terminem ale nie było problemu z kwalifikacją do zabiegu . Jestem bardzo zadowolona z opieki, zarówno w czasie ciąży jak i sama operacją oraz pobytem w szpitalu. Na izbie przyjęć panie bardzo miłe, zagadywały, widząc , że stresuje się cesarskim cięciem, później przygotowała nas do zabiegu przemiła położna. Na sali operacyjnej wszyscy mili i wyrozumieli. Z racji planowanego cesarskiego cięcia mąż był ze mną podczas operacji i później kangurowal synka. Położna na sali pooperacyjnej przystawiła synka do mojej piersi i co chwilę zaglądał do nas. Mąż mógłby być z nami na sali pooperacyjnej 2 godz i następnie na sali ogólnej w godzinach odwiedzin. Jesli chodzi o ból to dostawałam leki, jak bardzo bolało to prosiłam i od razu dostawałam kolejną dawkę. Mam też nadciśnienie i było to kontrolowane przez monitoring ciśnienia i dawkowanie leków by go obniżyć . Bardzo się bałam pierwszej nocy po cc ale panie położne oraz studentki wszystkie bardzo pomocne , przychodziły i odpowiadały na wszystkie pytania. Bardzo miłe były położne jak i lekarze. Czuliśmy się zaopiekowani. Mieliśmy problem z karmieniem piersią i przyszła do nas od razu doradczyni laktacyjna. Odwiedziła nas też w szpitalu pani fizjoterapeutka ze wskazaniami. Polecam
    Data: 14/08/2025